Nowa odsłona coraz popularniejszego, toruńskiego duetu. Nagrania
instrumentów perkusyjnych zostały tak zrealizowane, że ukazują nam jakby
nowe oblicze. To mroczne rytuały, gdzie gongi i cymbały tworzą świat dronów
i dźwięków podprogowych. Specjalny recykling (w tym przypadku to nowe
procesy edycyjne i miks nagrań już istniejących) jest jakby kontynuacją
zapoczątkowanej na płycie "Zero Coma Zero" idei "muzyki z odzysku".
Jednocześnie płyta zwiastuje bliźniacze wydawnictwo, które ukaże się
niebawem w legendarnej winylowej wytwórni Drone Records na 7"EP.
Jak każdy Malachit także i ten to edycyjne cacko. Limitowany nakład 121
numerowanych kopii.