04. marca 2011 miał premierę film Jana Komasy "Sala Samobójców", jedno z najbardziej nowatorskich dzieł we współczesnej polskiej kinematografii. Film ma także świetną ścieżkę dźwiękową, kompozytorem większości utworów jest jeden z najbardziej znanych obecnie polskich twórców muzyki elektronicznej i eksperymentalnej Michał Jacaszek, obok niego w filmie usłyszymy utwory min. Rykardy Parasol (niepublikowane), Stereo Total, Kyst, Blakfish, Kyst...
Krótko o filmie:
Dominik to zwyczajny chłopak. Ma wielu znajomych, najładniejszą dziewczynę w szkole, bogatych rodziców, pieniądze na ciuchy, gadżety, imprezy i pewnego dnia jeden pocałunek zmienia wszystko.
„Ona” zaczepia go w sieci. Jest intrygująca, niebezpieczna, przebiegła. Wprowadza go do „Sali samobójców”, miejsca, z którego nie ma ucieczki. Dominik, w pułapce własnych uczuć, wplątany w śmiertelną intrygę, straci to, co w życiu najcenniejsze…
„Sala samobójców” to film Jana Komasy, jednego z najzdolniejszych reżyserów młodego pokolenia. Pierwszy raz udało się w Polsce stworzyć film, w którym wirtualny świat awatarów jest równie ważny, jak rzeczywista gra aktorów. Ponad rok powstawało animowane, drugie życie głównego bohatera – Dominika. Szokująca historia i genialne aktorstwo sprawiają, że jest to film tylko dla ludzi o mocnych nerwach.
fragmenty recenzji filmu:
Paweł T. Felis (Gazeta Wyborcza):
Jeśli reżyserzy debiutanci czymś grzeszą w Polsce najczęściej, to zachowawczością - są ostrożni do bólu, przewidywalni, zatrważająco nijacy. Jan Komasa do tej grupy nie należy. W "Sali samobójców" - debiucie mocnym i ważnym - udowadnia przede wszystkim, że reżyserski fach ma w małym palcu: ogląda się ten film (nie przypadkiem pokazywany w Berlinie w prestiżowej sekcji Panorama Special) jak światowe kino. Ale Komasa na tym nie poprzestaje - idzie pod włos i brawurowo ryzykuje, próbuje "wąchać" czas, w którym żyje, i o....... więcej |