Viva L'american Death Ray Music był początkowo wciąż zmieniającą się grupą muzyków, założoną przez enigmatycznego frotmana Nicholasa Raya z Memphis. Obecny, już stały skład to trzech muzyków. Ich brzmienie formowało się w przeszłości z wielu różnych wpływów i przeczy wszystkim banalnym i nazwanym konwencjom i stylom. Dwie pierwsze płyty nagrane dla legendarnej wytwórni Sympathy For The Records Industry przyniosły zespołowi popularność w USA, ale w Europie odkryła tą grupę dopiero berlińska wytwórnia Transsolar Records.
Ich ostatni album "A New Commotion/ A Different Tension" łączył melodyjną estetykę pop z mrocznym tłem proto-punkowym a'la The Stooges i Velvet Underground, przez co wokalista The Hives, Pelle Almquist stwierdził "wokalista brzmi jak Lou Reed i faktycznie jest tak dobry jak Lou Reed".
Nowy album "In The Meantime" ukazuje się w kwietniu 2006 w Transsolar i ma inny, bardziej medytacyjny i introwertyczny wydźwięk niż dotychczasowe albumy zespołu, co między innymi odzwierciedla się w genialnych opisach Nicholasa Raya na temat banalnego i monotonnego powszedniego dnia pracy "przeciętnego człowieka". Słyszymy tu autentyczny smutek, który nadaje albumowi dużo bezpretensjonalnego patosu. Częściowo melancholijny, sardoniczny, autoironiczny i tragiczny. Piosenki są dłuższe niż wcześniej, a produkcja w studiach Easley/McCain nadaje płycie mniej garażowego brzmienia. Pozostała jednak pełna emocji siła i głęboka uczciwość Viva L'american Death Ray Music, coś co dziś już coraz rzadziej ma miejsce.
"In The Meantime" została wyprodukowana w legendarnych studiach Easley/McCain (WHITE STRIPES, SONIC YOUTH, WILCO, PAVEMENT, MODEST MOUSE, JEFF BUCKLEY). Gdy w 2005 roku studio spaliło się i zostało kompletnie zniszczone, także pierwsze nagrania do tego albumu strawił ogień, przez co musiały zostać potem nagrane jeszcze raz.
Zespół:
Centralną figurą grupy jest wokalista i gitarzysta Nick Diablo Ray, który wcześniej grał także ....... more