Tego chyba nikt sie nie spodziewał! Po 13 latach przerwy (a po 21 latach od legendarnego nagrania „Bit Dis") Tim Simenon, pionier samplingu, bardziej znany jako Bomb The Bass powraca z nowym materiałem.
Materiałem, który dla wielu może być zaskoczeniem, bo zamiast klubowo-funkowo-soundsystemowych brzmień oraz fajerwerków sampli, Simenon, postawił tu na brzmieniową oszczędność i specyficzny, gęsty klimat unoszący się nad każdym z premierowych nagrań. „Future Chaos" nie goni za dźwiękową modą, mimo elektronicznego charakteru, nowe produkcje Bomb The Bass nie starają się być na siłę nowoczesne i prezentują się organicznie, analogowo. Sporo tu rockowego napięcia rodem Unkle, jeszcze więcej zaś emocji oraz mrocznych, a jednak wpadających w ucho melodii.
Olbrzymia w tym zasługa zaproszonych (głównie śpiewających) gości - Marka Lanegana (Gutter Twins, ex-Screaming Teres), Jona Spencera (lidera Blues Explosion), Davida Besta z elecro-krautrockowej grupy Fujia & Miyagi czy Paula Conboya (A.P.E.).
„Future Chaos" nie mizdrzy się do słuchacza i wymaga nieco więcej atencji niż poprzednie krążki Bomb The Bass. Gdy jednak ją otrzyma, pięknie się odwdzięcza.