Andrzej Szawara: guitar, effects
Piotr Mełech: clarinet, bass clarinet
Piotr Kowalski: drums, percussion
Szczepan Kopyt: electric bass, flute
Dariusz Dobroszczyk: electric piano, sythesizer
It is a young Polish group of instrumentalist creatively developing a fusion jazz style, which seems to be a starting
point for creating a truly modern, very intense and somewhat psychedelic form. The rhythm is pulsating and
seemingly shred. Harmonic instruments seem to be clashing unrelentingly. The whole machine growls and pushes
forward. „We fear no disco and we are not scared of porn” could be a slogan of their promotional campaign, if only
someone started it. The debut material shows that Yazzbot have no fear of quinine and Rastafarians. Loads of row
improvisation. Listen out and beware!
The daily Gazeta Wyborcza; 2009-02 - by Tomasz Handzlik
[. . .] The debut album of Yazzbot Mazut quintet from Poznan was published a year ago as a natural consequence of a
tiring formula of the Prototype group, to which belonged Yazzbut’s guitarist Andrzej Szawara, bass-player Szczepan
Kopyt and drummer Piotr Kowalski. The clarinet player Piotr Mełech and the keyboard player Darek Dobroszczyk are
new to this formation.
Reference to classical fusion music and some trans motives make one feel enraptured by their overwhelming
expression. The group has ambitions to fill the emptiness after natural death of avant yass scene. The original vision
of their music seems to be predisposed to do that. [. . .]
Co Jest Grane – the Friday supplement to the daily Gazeta Wyborcza; 2009-03-05 - by Piotr Iwicki
[. . .] I had been waiting for some months for a Polish electro jazz album, that would knock me out and put me in a
blissful mood. I was already close to losing my hope, when…
"W Pustyni i w puszczy" (In Desert and Wilderness) balances delightfully between fusion, jazz-rock and free
experiments. There is some touch of early Miles Davis in it, some psychedelic jazz-rock, sometimes our associat....... more
Info wydawcy:
Grupa powstała po wyczerpaniu się formuły zespołu Prototyp (2003-2007). Dziedziczy po nim gitarzystę (Andrzej Szawara), basistę (Szczepan Kopyt) i perkusistę (Piotr Kowalski), którym zawsze marzyło się silne nawiązanie do początków fusion, a co umożliwiają im nowi instrumentaliści: grający na klarnetach (Piotr Mełech) i elektrycznym pianie (Darek Dobroszczyk). Zespół zapełnia lukę na scenie muzyki improwizowanej, jaka powstała wraz z upadkiem sceny yassowej. Z chaotycznego arché wyłania się więc motoryczny transowy potwór, kipiący energią i dlatego nie planujący paktowania z żadną partią w rodzaju: Oszczędność Formy, Pokora czy Odgrzewanie Kotletów Pseudoawangardy. Rytm jest pulsujący i rwany. Instrumenty harmoniczne gryzą się niemiłosiernie. Cała machina ryczy i idzie do przodu. "Nie boimy się disco i nie boimy się porno!". Debiutancki materiał wskazuje na to, że Yazzboci nie boją się także chininy i rastafarianiny. Sporo surowej improwizacji. Nasłuchujcie i strzeżcie się!
YAZZBOT MAZUT: W PUSTYNI I W PUSZCZY - PRZEWODNIK PO PŁYCIE
W pustyni i w puszczy, ale także w mokradłach, w stepach, w sawannie czy w wulkanicznych wyspach zapisana jest historia wypiętrzeń i zlodowaceń, tektonicznego dryfu i abrazji, zmiany polaryzacji biegunów i stopnia zalesienia � słowem: historia przeobrażeń, jakim ulega improwizująca we wszystkim Natura. W pustynię i w puszczę zaś konkretnie wpisana jest historia ucieczek.
Kim są uciekający? Mogą być kimkolwiek - nie wiemy nawet dokąd zaprowadzi ich Droga, nie możemy więc pytać o ich imiona i historie, wierzenia i wartości. Nie widzimy koloru ich oczu. Poznajemy ich tylko po zjedzonych po drodze owocach.
1. Mao Tse-Tse [13:16]
Gdyby była to stara, dobra narracja, moglibyśmy zacząć od początku. Ale początku nie ma, więc "na początku" zostajemy wrzuceni do kraju potężnego Mao Tse-Tse. Sroga, toksyczna ziemia szczypie w stopy i narzuca tu szybkie te....... more