Album poświęcony Derekowi Jarmanowi. Robin Rimbaud spotkał Jarmana po raz pierwszy w 1984 roku w Instytucie Sztuki Współczesnej w Londynie i od tej pory łączyła go ze słynnym awangardowym reżyserem silna więź przyjaźni i porozumienia. Rimbaud przez lata nagrywał różne odgłosy z miejsc związanych z Jarmanem: od spacerów nad morzem w jego wiejskiej posiadłości, po ryk londyńskich ulic wokół jego mieszkania na Charing Cross. W to wpleciono także głos reżysera. Wszystko poddał Rimbaud odpowiedniej obróbce, dodał elektroniczne dźwięki – z zamiarem jak najbliższego oddania atmosfery i osobowości słynnego artysty. Zabiegi te trwały aż dośmierci reżysera w 1994 roku. Powstało piękne, kolażowe dzieło, które można określić jako ambientową, dźwiękową rzeźbę. Przy tym niezwykle piękne, nostalgiczne brzmieniowo, w gruncie rzeczy przystępne.