Info dystrybutora:
"Come, let's away; the strangers all are gone." (1. akt, 5. scena, Romeo i Julia)
Pasja i dusza to pojęcia kluczowe do zrozumienia takiej grupy jak Lampshade. Jedna z tych niezależnych grup, która daje powód do wielkich nadziei: duża rozpoznawalność, pełna napięcia atmosfera i czarodziejski głos wokalistki, Rebekkamarii, dynamiczne aranżacje, tu czuć po prostu coś niezwykłego.
Drugi album duńsko-szwedzkiej formacji Lampshade jest pełen najrózniejszych wpływów. Ponieważ muzycy byli w 2005 roku dłużej w trasie niż w domu (objechali 9 europejskich krajów), a ich dom dla połowy zespołu oznacza Danię, a dla drugiej połowy Szwecję, to album "Let's Away" powstawał w większośc na trasie, w klubach Berlina, Amsterdamu czy Oslo. Powstała z tego kapitalna, nieco romantyczna muzyka pop, z wpływami alt-country, folku, bluesa...
Większośc piosenek napisała charyzmatyczna wokalistka Rebekkamaria, która teraz spokojnie może się odciąć od wcześniejszych porównań z Björk, a jej śpiew jest pełen akrobacji i niezwykłych figur. Śpiewa nie tylko po angielsku, ale także po duńsku i szwedzku, opowiada o miłości, rozstaniach, namiętności i nadziei, zainspirowana "Romeo i Julią" Williama Shakespeare'a, sztuką, która nowemu albumowi nadała też tytuł. Klasyczne są też zdjęcia we wkładce, które pokazują zespół w sukniach i garniturach, jak zwykłych ludzi ze wsi idących na święto wiosny przed 100 laty.
"Let’s Away" został nagrany w Lydkraft Studios w duńskim Odense, wyprodukowany przez basistę Johannesa Dybkjara Anderssona i Rene Jorgensena, a zmasterowany przez Johna Goldena, który zajmował się także masteringiem i nagrywaniem min. Sonic Youth. Gościnnie zaśpiewał na tej płycie także amerykański wokalista Damian Jurado. |