Blues, punkrock & rock'n'roll: debiutancki album holenderskich White Stripes.
The Death Letters to duet z Dordrecht, małej mieściny koło Rotterdamu. Perkusista Victor Brandt i wokalista/gitarszysta Jordi "Duende" Arizi Lora grają wspólnie od 2006 roku i nazwali swój projekt bezpośrednio od piosenki "Death Letter" ulubionego bluesmana Jordiego - Son House'a. W krótkim czasie Ci dwaj młodzi muzycy zachwycili holenderską publiczność zapierającymi dech w piersiach występami na żywo, tak, że nawet jeszcze przed wydaniem jakiegokolwiek nośnika dźwięku zagrali na wszystkich holenderskich festiwalach, także na Pinkpop.
Debiutancki album zatytułowany po prostu "The Death Letters" przekonuje trzynastoma zakorzenionymi w bluesie, zainfekowanymi punkrockiem i osadzonymi w rock'n'roll kawałkami. Punkrock spotyka się tutaj z klasycznym rockeim Led Zeppelin, maniakalny łomot z połamaną grą na gitarze ze szkoły Becka, Page'a i Hendrixa.
Musikexpress napisał pełen zachwytu o tej płycie: "Never mind The White Stripes here's The Death Letters"...
Spróbujcie sami.