Jak sam tytuł mówi: Hauschka (czyli Volker Bertellmann) nagrał płytę, na której elektronicznie przetwarza, preparuje i interpetuje dźwięki fortepianu. W zadziwiający sposób buduje z nich całkiem nowe, minimalistyczne w formie, a bogate w emocje twory.
Oto fragment recenzji tej płyty autorstwa Pawła Gzyla (www.gaz-eta.vivo.pl):
"Album zawiera dwanaście instrumentalnych kompozycji, których głównym motywem są właśnie dźwięki fortepianu. Niemiecki artysta nie jest jednak purystą - sięga bowiem po zdobycze współczesnej techniki nagraniowej i preparuje z pojedynczych pasaży złożone kompozycje. Prawie każdy utwór skonstruowany jest z nałożonych na siebie różnych motywów fortepianowych - w efekcie raz powstają dynamiczne i ekspresyjne utwory, jak "Traffic", a kiedy indziej kojące i delikatne, jak "Fernpunkt". Czasem słychać tu również inne instrumenty - przede wszystkim indonezyjski gamelan ("La Seine", "Kein Wort"), ale też wibrafon ("Where Were You"), perkusję ("Ginko Tree"), gitarę ("Longwalk") oraz mikroskopijną elektronikę ("Morning"). Wszystko to jednak podane jest nad wyraz oszczędnie, jedynie w roli ozdobników. Dużo w tej muzyce głębokich emocji - smutku, tęsknoty, rozpaczy, ale też radości, entuzjazmu i nadziei. Większość utworów ma zdecydowanie ilustracyjny charakter. Aż dziw bierze, że kino jeszcze nie odkryło Schaeffera. Może po tej płycie?
Niemiecki muzyk nie ukrywa swych inspiracji - w jego kompozycjach słychać zarówno Ravela, jak i Satie czy Parta. Ale to tylko podnosi jej wartość. Wraz z "Prepared Piano" Karaoke Kalk wkroczyło do filharmonii."