Obowiązkowa pozycja dla fanów SONIC YOUTH!! Bezkompromisowy album Soników wydany w ich labelu stanowi zapis z sesji towarzyszącej albumowi „A Thousand Leaves”. Hałaśliwy i mocarny pokazuje zespół takim jakim znaliśmy go w najlepszych czasach, z choćby legendarnego „Bad Moon Rising”. Narastające gitarowe naloty i wszechobecny hałas, czyli SONIC YOUTH w najlepszej dyspozycji. Musowe uzupełnienie dyskografii grupy.
Płyta będąca hołdem dla wielkiego fana zespołu z Kalifornii Jasona Knutha (muzycy nigdy go nie spotkali), który popełnił samobójstwo...
We wkładce podany jest numer telefonu San Francisco Suicide Prevention (czyli czegoś w rodzaju telefonu zaufania).
Jak pisze Thurston Moore we wkładce, muzyka z tej płyt powstała podczas nagrywania wokali do "A Thousand Leaves". Wokali nie udało się wtedy nagrać, ponieważ piętro wyżej walił jakiś funk-metalowy zespół. Sonic Youth postanowili więc odkręcić wszelkie gałki na maxa i zagrać na czym się dało.
Kamil Antosiewicz (nuta.pl):
"(...) Kolejną płytą była "Silver Session For Jason Knuth" (SYR 1998), wydana własnym sumptem, zawierająca zupełnie inny repertuar niż ten, do którego przyzwyczaili swoich dotychczasowych fanów. Nagrana podczas jednej sesji w prywatnym studiu, "Silver Session" składa się z ośmiu ambientowych, choć dosyć absorbujących impresji, skonstruowanych tylko i wyłącznie z gitarowych sprzężeń, zupełnie tak jakby Moore, Gordon i Ranaldo chcieli wskrzesić ducha Glena Branki i jego gitarowych orkiestr, w których kilkanaście lat wcześniej zdobywali szlify (...)".