To właśnie dzięki Marii da Fé zyskująca dzisiaj sporą popularność Ana Moura zaczęła śpiewać Fado. Podczas jednego z wystepów Anę usłyszała Maria da Fé i otworzyła dla niej drzwi do swojego Sr. Vinho, bodaj najsłynniejszego podówczas domu Fado w Lizbonie. To był dla Any Moury początek wszystkiego. Oto jak sama opowiada o tej niezwykłej śpiewaczce [. . .] Maria słyszała, jak śpiewam i zaprosiła mnie do występu w swoim domu w Lizbonie, bardzo popularnym miejscu, gdzie można posłuchać tego rodzaju muzyki. Tam właśnie zaczynałam. Niemal każdego wieczoru śpiewałam w domu fado Marii i tam właśnie zakochałam się w tym wyjątkowym stylu życia. Jest to bowiem zupełnie inny tryb życia, związany głównie z nocnym funkcjonowaniem i z przebywaniem w środowisku fado: mam na myśli zarówno pieśniarzy i gitarzystów tworzących ten gatunek, jak również te tajemnicze i osobliwe miejsca, którymi są domy fado. [. . .]
Płyta 'De Fado Em Fado' to jej sztandarowe nagranie, nie sposób nie ulec urokowi tej niezwykłej płyty. Wyraża on dojrzałość wykonawczyni Fado, jej pewność w studio i jej zwycięstwo.
W jej repertuarze odnajdziemy zadumę i nostalgię, ale również dynamiczne aranżacje. Nostalgiczne tony na dwie gitary (portugalską gitarę klasyczną i klasyczną basową) i głos, potrafią nas zaczarować, wywołać emocje, kreować w wyobraźni obrazy. Wielka dama Fado w wielkiej formie!