Marcin Limek - gitary, programowanie samplera, kompozycje
Maciek Prusiński - śpiew
Łukasz Damm - bass
Piotr Matysiak - perkusja, instrumenty perkusyjne
Teksty: Malgorzata Godek
Produkcja muzyczna: Komma Sound, Radom
Realizacja nagrań: K-Studio, Radom
Od pierwszych, porywających taktów "Hypertension" słychać, że Nine Six Project to bezczelny, ale jakże zbawienny dla fanów klasycznego, rockowego walnięcia anachronizm. Zespół ma jednak najwyraźniej w odwrotności nosa panów krytyków i ich nieuniknione porównania do epigonów grungowego grania. I słusznie. Anachronizm to bowiem, jak się okazuje, pozorny. Czemu? O tym za chwilę, a właściwie teraz.
Żyjemy w czasach, gdy niezliczone młodociane składy próbują sprzedać towary rockopodobne pod butikową fasadą i pleksiglasem wabiącym fanki Hanny Montany. Co bardziej ambitni z nich, podążając za kuszącą perspektywą stworzenia czegoś odkrywczego, pompują klasyczne riffy elektronicznymi sterydami. Klasycy dla odmiany gonią na ogół własne ogony. Chris Cornell kombinuje na boku z raperami lub odgrzewa wczorajsze zupy, a Pearl Jam i Alice In Chains robią to samo co od lat, też nieźle, tylko że jakby mniej spektakularnie.
W tej sytuacji taki album jak "Mind Control TV" to po prostu rzadko osiągalne trafienie do utęsknionego środka :) Złote rockowe brzmienia lat 90' powracają tutaj w nowym wcieleniu. Słuchając płyty nachodzi refleksja, czy to nie wtedy właśnie osiągnięto doskonałość w uwalnianiu ekspresji wieku nieskończonego dojrzewania przy pomocy przesterowanych gitar? A poza tym, czy tylko Jack White czy Twin Shadow mają prawo do bezwstydnego, choć twórczego odgrzewania tego, co najlepsze w kolejnych dekadach historii rocka?
Całkiem prawdopodobne, że jest na tej płycie kilka kompozycji, które dwadzieścia lat temu wydane i wypromowane przez znaczącą wytwórnię za oceanem wprowadziłyby Nine Six Project do klasyki rocka. Wydane teraz, mogą za to zwrócić uwagę bardzo wielu fanów, w bardzo różnym wieku. Tych fanów, którzy czekają na czadowe i hymnotyczne numery do śpiewania i wariactwa na imprezach czy koncertach. Oprócz wspomnianego "Hypertension" skutecznie hymnotyzują "Lifephobia", "Ladyjail" czy choćby "My Cause For Life". Do stanu stab....... more