To 16 już numer magazynu Free Colours. W nim sporo materiałów oraz fajna płyta, która na pewno przypadnie do gustu zwolennikom klasycznego grania. Ta płyta to zestaw nagrań formacji Parassol, która wygrała ubiegłoroczny konkurs na festiwalu w Ostródzie.
A co ponad to?
- Długo się wahałem, a że nie umiem za bardzo bić się rękoma, to sprzedałem mu cios z czaszki, po którym zresztą rozciąłem sobie skórę. Przywaliłem mu chyba trochę za mocno. Myślałem, że zabiłem człowieka, a miałem przecież wtedy niecałe 16 lat. Byłem kompletnie odrętwiały – opowiada w wywiadzie-rzece Robert Brylewski.
- Jeśli będą sobie hodować, to będą o wiele bardziej bezpieczni, niż gdy wchodzą w interes z bandziorami na ulicy i kupują od „nie wiadomo” kogo, „nie wiadomo” co. Przecież i tak jarają, bo zakazany owoc zawsze smakuje lepiej – o hodowli i wielu innych sprawach opowiada Junior Stress.
- Na wyspie mówi się, że to co nie jest poświęcone jest stworzone przez diabła. Zatem wszyscy rozwijamy się w duchu chrześcijaństwa, bo tak po prostu żyje się na Jamajce – relacjonuje Lutan Fyah.
- Czasy, w których przyszło nam żyć, często wydają się być ostatecznymi, jakkolwiek by to nie brzmiało. Dlatego warto mówić wprost - kawa na ławę – mówią muzycy Habakuka, a zaraz po nich o swojej twórczości opowiada ich przyjaciel, Artur Szumlas.
- Około ’85 roku usłyszałam po raz pierwszy bęben - to były bongosy. Urzekł mnie ten instrument, prostota budowy i magia przyciągania ludzi. W tamtym czasie był to bardzo egzotyczny dźwięk. Wróciłam do domu i klepałam w klapę pianina. Potem przeszłam na słoiki z metalowymi pokrywkami – opowiada w wywiadzie pierwsza dama polskiego bębniarstwa, Ania Patynek.
- Wymiękają nogi i kręgosłupy. Do tego codziennie stykasz się z wieloma ludźmi o różnych poglądach i podejściu do życia, i raczej powinieneś być w dobrym hum....... more