Nowy, znakomity album jednego z twórców brzmienia Memphis Sound i lidera legendarnej, związanej z wytwórnią Stax grupy Booker T. & The MG’s.
66-letni Booker T. Jones nagrywa solo od 1978 roku, choć okazjonalnie na różne specjalne okazje reaktywuje swój dawny zespół MG’s, z którym niegdyś nagrywał zarówno na własny rachunek, jak i akompaniował takim gwiazdom, jak Otis Redding, Albert King, Eddie Floyd czy Sam & Dave. Booker T. to także aranżer i producent, który w ciągu swej długiej kariery współpracował z tak różnymi wykonawcami, jak Willie Nelson, John Lee Hooker, Neil Young, Bill Withers, Soul Asylum czy The Roots.
Jeśli, nagrywając w 2008 roku swój kolejny solowy album, nagrodzony Grammy „Potato Hole” zaprosił do studia jako towarzyszący mu zespół grupę Drive-By Truckers, to tym razem skorzystał w podobny sposób z usług swych dawnych podopiecznych, wspomnianych The Roots. Większość nowej płyty stanowi porywający materiał instrumentalny, jednak są tu także utwory śpiewane – i to nie przez byle kogo. Oto bowiem – pomijając fakt, że sam lider świetnie sprawdza się jako wokalista w „Down In Memphis” – to w „Representing Memphis” mamy świetny duet Sharon Jones – Matt Berninger z The National, w „Progress” – Yima Yamesa z My Morning Jacket, a w „The Bronx” – samego Lou Reeda. Jeśli ktoś szuka ciekawej, ambitnej, jakże odbiegającej od seryjnie produkowanej klubowej sieczki płyty z muzyką taneczną, powinien sięgnąć po „The Road From Memphis”. To soul i funk w mistrzowskim wykonaniu.