"Pin-up Princess” to już siódma płyta w dorobku Katarzyny Groniec.
Najnowszy album to rodzaj zapisu przemyśleń, jakie nawiedzają kobietę po 35 roku życia.
Zapis zarówno chwil pięknych jak i tych, kiedy uświadamiamy sobie, że uczestniczymy w długim procesie przemijania. Po albumach " Przypadki" i " listach Julii" bardziej ascetycznych aranżacyjnie, miałam ochotę na rytm, puls i prostotę melodii. Do współpracy zaprosiłam Wojciecha Waglewskiego, który napisał dla mnie sześć piosenek. Na płycie gościnnie zaśpiewa też Kapela ze Wsi Warszawa – mówi o swojej najnowszej płycie Katarzyna Groniec.
Producentami płyty są Robert Szydło i Łukasz Damrych.
Skład zespołu muzyków pracujących nad „Pin-up Princess”:
Łukasz Damrych - fortepian, instrumenty klawiszowe
Robert Szydło - bass
Łukasz Sobolak - perkusja
Bartek Miarka – gitara
Singlem promującym wydawnictwo jest utwór „Pin-up Princess”
(muz. Wojciech Waglewski sł. Katarzyna Groniec)
tak sama Artystka opowiada o piosence:
„Niewinność to przywilej , który tracimy jako pierwszy z całej puli rzeczy do stracenia. W przyszłym roku stuknie mi na liczniku czterdziestka. Wyraźnie ją czuję. Nie czuję się ani młodziej ani starzej. Jestem trafiona. Płyta “ Pin-up Princess” to zapiski o teraz. A gorące przekonywanie o braku winy nie świadczy (bynajmniej ) o moim bielactwie umysłowym, jest próbą puszczenia przyciężkiego oka w stronę równie “ niewinnego” słuchacza.”