Holenderski mistrz dał się już poznać jako jeden z najważniejszych twórców czerpiących pełnymi garściami z dokonań scen garage, dubstep i IDM. Na „Ghost People” MARTYN zatapia syntezatorowe melodie w dżwiękach IDM (przywodząc na myśl mistrzów z AUTECHRE), całość zaś podszywając funkowym pulsem. Do tego dorzuca miejscami drum’n bass, miejscami perkusyjny groove. Wyśmienite to połączenie i kolejny dowód że scena skupiona wokół FLYING LOTUSA (MARTYN wydał album dla należącej do FLYLO wytwórnii BRAINFEEDER) to dziś najbardziej kreatywne miejsce dla nowej muzyki.