Wiele się nauczył Jason Lytle, przez piętnaście lat stojąc na czele Grandaddy - kalifornijskiego kwintetu, który zaczynając w sypialni Lytle'a, nagrał pięć płyt i zdobył rozgłos na całym świecie.
Nie chciał być gwiazdą popu XXI wieku. Nie ma wątpliwości, że odnosił sukcesy - jeździł z koncertami po całym świcie, stworzył technologicznie antyutopijny klasyk The Sophtware Slump, dzielił scenę z Elliott Smith, rozmawiał o sprawach zawodowych z Davidem Bowie, kiedy otwierał jego koncerty. Trasy jednak nie do końca były przyjemnością. Myślał o jeździe na rowerze czy skateboardzie, przeglądając czasopisma turystyczne, podczas gdy zespół był uwięziony w cyklu siedzenia na śmierdzących papierosami kanapach i zapełniania zapoconych klubów oraz transportowania każdej nocy tyłka do nowego miasta. W momencie kiedy w 2006 roku napisał Just Like The Fambly Cat, zdał sobie sprawę, że to koniec, że ta maszyna po prostu straciła swój impet, że została zablokowana przez lata frustracji, uzależnień i malejących przychodów. Wybór był jasny, musi spróbować czegoś nowego od podstaw. Musiał wyjechać do Montany. Kiedy mieszkałem w Modesto, wpadłem w kilka kolein - opowiada, siedząc w swoim domu w Bozeman, piątym co do wielkości mieście w mało zaludnionym stanie. Odciąłem się od wszystkiego co zbyt dobrze znałem do tej pory lub z czym czułem się komfortowo. Musiałem wszystkim potrząsnąć, zarówno w mojej głowie, jak i w moim otoczeniu. Będąc w bezpośredniej bliskości gór i na odludziu, starałem się wszystko zrozumieć. To była zdolność, jaką utraciłem i którą musiałem odzyskać. Istnieje wiele mniej negatywnych rozrywek. Dla mnie za każdym rogiem Modesto kryła się jakaś historia i jakieś duchy. Życie tutaj naprawdę pozwoliło mi zreformować kawałek siebie w dobry sposób. Pozbyłem się wielu złych rzeczy. Pomimo obserwowania jak szybko pojawia się i znika wielki status Grandaddy, nigdy nie stracił zamiłowania do nagrywania i komponowania. Stracił to co miał jako dziecko, gdy śnił o....... more