muzycy:
Jan Erik Vold: vocal
Arild Andersen: bass
Bill Frisell: guitar
Dla szerokiej publiczności postać poety Wallace'a Stevensa pozostaje raczej mało znana, choć w USA uchodzi on za jednego z dwóch patronów dwudziestowiecznego amerykańskiego modernizmu (drugi to Ezra Pound). Dla jednych najznamienitszy kontynuator Rimbauda, dla innych autor najbardziej wyrafinowanego, skomplikowanego, hermetycznego i intensywnego dzieła poetyckiego w historii dwudziestowiecznej literatury anglosaskiej. O poezji Stevensa można przeczytać, że są to "wielkie medytacje", "wiersze do kontemplacji", o samym autorze z kolei "człowiek nieobjaśnialny", "był i jest gigantem wyobraźni, magiem umysłu, cichym wirtuozem mowy, projektantem kolejnych zewnętrzności: wobec języka, wobec siebie, wobec każdej kolejnej formacji kulturowej"...
Norweski śpiewak Jan Erik Vold we współpracy z Arildem Andersenem i Billem Frisellem zdecydowali się przełożyć tę wyrafinowaną poezję na język współczesnego jazzu. Znając dokonania obu instrumentalistów można się spodziewać czegoś nieoczywistego. Materiał powstał na zamówienie Kongsberg JAZZ Festival 2010 i wydany został przez norweską wytwórnię Hot Club Records.
"Blackbird Bye Bye" to płyta szczególna, z jednej strony gigant poezji nowoczesnej, który w tak ostentacyjny sposób odżegnywał się od wszelkich instytucjonalnych utylizacji poezji, z drugiej muzycy od lat kroczący swoimi własnymi ścieżkami, do których zupełnie nie pasuje określenie "koniunkturalizm", będące dzisiaj obecne w prawie wszystkich dziedzinach naszego życia.
Dwanaście poezji Wallace'a Stevensa, do których muzycy dobrali kompozycje w większości znane, jak chociażby “Hyperborean” czy “Fleurie” Arilda Andersena, “Bye Bye Blackbird” Ray'a Hendersena, "Shorts" Billa Frisella, "Basin Street Blues" Spencera Williamsa, "Imagination" Jimmy’ego Van Heusena. Jest też kilka oryginalnych kompozycji. Duch Stevensa obecny był tego wieczoru na Kongsberg JAZZ Festival, oryginalny rytm jego poezj....... more