Recording of an analogue (technically and spiritually) session (in Rogalów Analogowy, of course) of a new jazz group formed by Piotr Zabrodzki (Hammond organ, harmonium, alto saxophone, drums) known from countless projects and meetings (including BAABA, TRYLOBIT).
Other narrow-gauge railway enthusiasts called SEMAFOR COMBO are Artur LAWRENZ (drums, trumpet, including TRYLOBIT), Tomasz DUDA (baritone, alto, soprano saxophone, flute, including PINK FREUD), Wojciech TRACZYK (double bass, including MUZYKOTERAPIA).
What do we have here? We have a real longplay, with slowly played ballad themes interrupted by cascades of slow Mazovian improvisations ("Ballada na dziko", "Amfibia wiadomonialna"), a "knightly" humorous play ("Bitwa na być"), wild chases and dialogues referring to the best moments of Polish jazz in the 60s ("Dialogi nałęczowskie", "Unisona baloniarzy"), and finally the psychedelic-pub "Walczyk stabilizacyjny". A longplay like no other. Astonishing with its "tube", organic and natural sound, which can cause ecstasy of emotion in many, more alert listeners. In a cardboard, glued, screen-printed and laminated cover capable of surviving the centuries of Maciej Moruś's design. In short: lick jazz, just like us. Spring is coming and we have to get moving. And whoever doesn't go, is a trumpet. Limited edition of 500 unnumbered copies.
Zapis analogowej (technicznie i duchowo) sesji (oczywiście w Rogalowie Analogowym) nowej grupy jazzowej utworzonej przez Piotra Zabrodzkiego (organy Hammonda, fisharmonia, saksofon altowy, perkusja) znanego z niezliczonych projektów i spotkań (m.in. BAABA, TRYLOBIT).
Pozostali miłośnicy kolei wąskotorowych o nazwie SEMAFOR COMBO to Artur LAWRENZ (perkusja, trąbka, m.in. TRYLOBIT), Tomasz DUDA (saksofon barytonowy, altowy, sopranowy, flet, m.in. PINK FREUD), Wojciech TRACZYK (kontrabas, m.in. MUZYKOTERAPIA).
Co my tu mamy? Mamy prawdziwy longplej, a na nim niespiesznie toczone, balladowe tematy przerywane kaskadami wolnych impowizacji mazowieckich ("Ballada na dziko", "Amfibia sentymentalna"), „rycerską” humoreskę ("Bitwa na niby"), dzikie gonitwy i dialogi nawiązujące do najlepszych momentów polskiego jazzu lat 60-tych ("Dialogi nałęczowskie", "Unisona baloniarzy"), a na koniec psychodeliczno-knajpiany "Walczyk stabilizacyjny". Longplej jakich już nie ma. Zadziwiający swoim "lampowym", organicznym i naturalnym brzmieniem, które u wielu, co czujniejszych słuchaczy może spowodować ekstazę wzruszenia. W tekturowej, oklejanej, drukowanej na sicie i laminowanej okładce zdolnej przetrwać wieki projektu Macieja Morusia.
Krótko mówiąc: poliż jazz, jako i my. Idzie wiosna i trzeba się ruszyć. A kto nie pójdzie, ten trąba. Limitowana edycja 500 nienumerowanych egzemplarzy.