Bartek Chaciński (polifonia.blog.polityka.pl):
"(...) Artysty już 70-letniego, którego z kolei większość tych, którzy go znają, rozpoznaje w pierwszej kolejności jako niezwykłego aranżera pracującego z The Beach Boys („Smile”) i Joanną Newsom (to on rozpisywał partie orkiestry na płycie „Ys”)
(...) Z jednej strony zafascynowanego amerykańską tradycją folkową, z drugiej – chętnie stylizującego piosenki na nowojorski musical, francuską chanson czy berliński kabaret, śpiewającego nieco podobnie (momentami – choć inspiracja iść mogła raczej w kierunku odwrotnym) do Roberta Wyatta, mającego słabość do calypso (na tej płycie utwór Saint-Saensa każe grać grupie trynidadzkich bębniarzy)
(...)"