Od czasu ukazania się debiutanckiej płyty Acousmatic Sorcery (2012), Willis Earl Beal podróżował po świecie, grając przed tysiącami fanów podczas koncertów i telewizyjnych występów, udzielając wywiadów najbardziej opiniotwórczym magazynom.
Wydaje się, że blask Beala rozbłysł z niezwykłą mocą. Jest w tym jednak pewien paradoks. On nigdy nie dbał o rzeczywistość i konsekwencje. Woli być samozwańczym czarnoksiężnikiem, który preferuje własny surrealizm.
Jest prawdziwym outsiderem. Jak sam mówi: Nigdy nigdzie nie pasowałem i byłem wszędzie. Urodził się i wychowywał w południowej części Chicago. Przemierzył Amerykę w poszukiwaniu pustyni, w końcu docierając do Albuquerque w Nowym Meksyku. Rozpaczliwie samotny, bezdomny, dotrzymywał sobie towarzystwa śpiewając do późnych godzin nocnych. W końcu znalazł pracę i schronienie, gdzie zainstalował tani sprzęt do karaoke, przy pomocy którego rejestrował swoje myśli, szkice i surowe dźwięki.
To one przerodziły się w jego debiutancki album. Wrócił do Chicago, rozdając po drodze płyty CD-R ze swoją muzyką (a także próbował swoich sił w programie The X Factor Simona Cowella). Chociaż docenia wartość Acousmatic Sorcery, zawsze chciał przygotować tak doskonały album, jak ten, który miał w swojej wyobraźni. Taki jest nagrany „wszędzie i nigdzie" album Nobody Knows. Zaczęło się dawno temu - mówi Beal. 29 lat trwało gromadzenie doświadczeń i emocji, które wypełniły ten album. Wyprodukowany przez Beala pod pseudonimem „Nobody", Nobody Knows. przynosi 13 piosenek, zaśpiewanych soulowym głosem, z brzmieniem zakorzenionym we wszystkim, od orkiestrowego bluesa do ambientowego r&b, od delikatnych kołysanek do czystej kakofonii. Razem z producentem Rodaidh'em McDonaldem (King Krule, Savages, The XX...) oraz lokalnym realizatorem z Chicago, Mattem DeWine'm, Beal nakładał i zapętlał swój głos na tle prostych melodii fortepianu czy gitary, dodając do tego dźwięki zarejestrowane przy pomocy koszy n....... more