Kamil Dąbrowski (wywrota.pl):
Od noise'u Thing, poprzez fale art i post rocka Columbus Ensemble aż do oszczędnego,
wyciszonego i leniwego oblicza Columbus Duo. Bracia Irek i Tomek Swobodowie płynąc wśród różnorakich stylów i przekształceń muzycznych prezentują nieskazitelnie czystą i oryginalną twórczość.
Naprawdę niesamowity kontrast zauważamy zestawiając choćby pierwsze wcielenie, zespół Thing (płyty "Rudder" i "Killwater") z aktualnym, dwuosobowym Columbus Duo. Surowe i zgrzytliwe ściany dźwięków zastąpione zostały przez niemal kameralne i zwiewne kompozycje. Pomimo instrumentalnej oszczędności (tylko dwie gitary: elektryczna i basowa plus tła stworzone / przetwarzane przez komputer) udało się chłopakom wygenerować niezwykłą panoramę muzyczną w minimalistycznej formie.
Poetycka struktura utworów, wyjętych jakby ze ścieżki dźwiękowej filmu offowego, przynosi pejzaże, które wyostrzają wyobraźnię bardziej niż jakikolwiek chemiczny specyfik. Celem Columbusa Duo była eliminacja hałasu wszechobecnego, tego codziennego, a postawienie na wysublimowane uczucia pełne impresji, szumu morza i tęsknoty za ciszą. Jedynym rodzynkiem na płycie przypominającym korzeniem Swobodów jest utwór o jasno mówiącym tytule "Louder Than Others". Dodatkowym smaczkiem mogą być teksty w języku francuskim śpiewane przez Tomka. Choć wszystko, co français jest teraz trendy, muzykom nie w głowie jakieś koniunktury i komercjalizacje. Po prostu robią to, co chcą i lubią. Wszystkim wyrafinowanym i wrażliwym słuchaczom na odmienne stany upojenia muzyką niszową serdecznie polecam ten krążek.