Ireneusz Swoboda, Tomasz Piotrowski, Tomasz Swoboda
Producer – Maciek Cieślak, Marcin Dymiter
Nagrano: 1999 rok, studio im. Adama Mickiewicza Sopot
Parę słów: niechciana przez wydawców niezależnych ujrzała światło dzienne niezależnie od nikogo, po prostu zrobiliśmy to sami, zawarty na niej materiał powstawał powoli i w pocie czoła, ogrywany na koncertach i szlifowany na próbach kosztował nas sporo nerwów zwłaszcza to kurewskie oczekiwanie na potencjalego wydawcę, mamy nadzieję, że zainteresuje was to co spłodzilismy.
Nasze wydawnictwo niepozbawione jest na pewno błędów i usterek ale to co możemy zagwarantować jest dla nas najważniejsze:
100% independent 100% thing 100% noise
Realizacji nagrań podjęły się osoby którym sprawiało to nie ukrywaną przyjemność i którym można było nawet oddać własne instrumenty (w jednym nagraniu wzięli czynny udział) Maciej Cieślak i Marcin Dymiter. Realizacja we własnym studiu zespołu Ścianka na bardzo eksperymentalnym lampowym ekwipunku zostawiła swój odcisk na materiale. Materiał został własnoręcznie wydany przez zespół w 2000 roku
recenzje
recenzja Antena Krzyku 5/2000
"(...) Wydana własnym sumptem płyta "Killwater" to kolekcja perełek avant-noise, gdyż trudno tu mówić o czystym hałasie gitarowym, z jakim można się było spotkać na poprzednim wydawnictwie zespołu pt. "Rudder". Najnowszy krążek to pozycja dojrzalsza od swojego poprzednika, obfitująca w wiele smaczków aranżacyjno brzmieniowych. Wiele utworów z nowej płyty to transowe pochody sekcji wspartej agresywnym brzmieniem gitary i cedzonym przez zęby złowieszczym głosem. Jak zwykle w przypadku Thing rytmika głosów jest niezwykle zróżnicowana, przechodząc z jednego cyklu w następny z charakterystyczną dla tej grupy ognistą pasją i wyczuciem. Ale bez obaw - nie brakuje i krwistego rzęchotu przesterowanych na maksimum gitar i samurajskich wrzasków, przy których krwawy pot spływa na czole niewinnego słuchacza (...)"
Fragment recenzji Bogusza K. Złotkowskiego (Antena Krzyku 5/2000):