Album "Fellow Travelers" początkowo miał być nagraną w domowych warunkach epką, która ukazałaby się pomiędzy "Animal Joy" a kolejnym długogrającą płytą. Stało się inaczej, materiał zaczął żyć własnym życiem. Piosenki, które zespół grał podczas trasy nabrały kształtów i ze szkiców przerodziły się w materiał na pełny album.