Bezczelnie szybki i wpadający w ucho hard core / thrash / punk w stylu lat 80-tych. Krótkie kawałki z życiowymi, diabelnie celnymi, choć nie do końca poważnymi tekstami o scenie, życiu, dziewczynach, koncertach i różnych pierdołach. Na debiutanckim CD numery: 'Mała Lady Punk', '600 zł', 'Kwadraciok', 'Robota to głupota', 'HC Tata' i kilkanaście innych, a żaden nie ma więcej niż półtorej minuty!!! Chroń swoje dzieci przed widokiem okładki tej płyty, albo wyrośnie nam kolejne pokolenie ostrych punkersów!
A oto nudna biografia autorstwa samego zespołu:
Jak w przypadku wielu najlepszych grup, pomysł powstania kapeli narodził się podczas spożywania „Luksusowej”. Miało to miejsce w słynnym katowickim punk shopie Enigmatic, wiosną 2003 roku. Trzech pijanych kumpli znudzonych stagnacją na śląskiej (i nie tylko) scenie postanowiło zrobić coś nowego- kapelę napierdalającą okrutny hardcore punkowy czad w stylu lat 80-tych, przyprawiony nie do końca poważnymi textami o życiu, scenie i zabawie. Bolek- świeżo upieczony inżynier transportu od dobrych kilku lat nie miał gitary w ręku, ale ok. 10 lat temu udzielał się w kilku projektach, z których najbardziej znany to Homofobia. Został basistą. Przemek- znany jako Homik lub Warens udzielał się (robi to nadal) na perkusji w hardcore’owym Minority, lecz chciał spróbować czegoś w innym stylu. Fakir- niegdyś wokalista 7 Godzin Snu, a potem projektu Ali Agca, który przekształcił się w Koyaanisqatsi- od dawna czuł potrzebę powrotu na scenę. Szybko okazało się, że chętnie pograją na gitarach starzy kumple z 7 Godzin Snu- Zmierzły i Parasol. W ten sposób już w okolicach wakacji 2003 powstało kilka utworów. Ze względów osobistych z grania zrezygnował Parasol, a próby pozyskania innego sensownego gitarzysty nic nie dały i w ten sposób Castet został kwartetem. W międzyczasie Bolek zaczął udzielać się na basie również w Minority. Pierwszy koncert ....... more