muzycy:
Magnus Hjorth: piano
Lasse Morck: double bass
Snorre Kirk: drums
Editor's Info:
Magnus Hjorth is no longer a “promising young” pianist – that is in the past. He has been called one of “Scandinavia’s sparkling piano talents”, but BLUE INTERVAL catapults him into the international league. Once again, he delights us with his tight trio in a repertoire of originals and astounding interpretations of Glenn Miller hits and a surprising version of Charlie Parker’s “Barbados”.
Originally from Sweden, but now residing in Denmark with his wife and child, the 31-year old Hjorth has developed into an outstanding pianist. Whether playing originals or covering more or less well-known tunes, he stays connected to jazz history with equal measures of taste and originality. He no longer feels the need to show off his great technique, but holds our attention with explosive and groovy playing and an exquisite talent for merging jazz tradition and swinging modernism into a sophisticated sound.
Magnus Hjorth began playing violin and trombone in his Swedish hometown, Laholm, but he didn’t really begin enjoying himself until he took up the piano at the age of 12. In 2004 he moved to Copenhagen and graduated from the Rhythmic Music Conservatory. He is a popular and busy musician. When not performing with his trio, he plays in numerous other bands, and accompanies visiting soloists and vocalists. He has toured extensively in Europe and USA, and is a very popular name in Japan, where he often tours either with his trio or with Japanese musicians.
He appears on many releases with other artists as an extremely dedicated sideman and original soloist, but Magnus’ own career is constantly on the rise, and BLUE INTERVAL is the fourth album in his name. It follows the acclaimed GERSHWIN album, on which Magnus also wrote string quartet arrangements, lifting the torch and composing challenging new interpretations of the great American composer’....... more
Na najnowszej płycie szwedzkiego pianisty "Blue Interval" dominuje wyraźnie odczuwalna melancholia, refleksyjność i wędrówka przez tony nocy.
Znakiem rozpoznawczym pianistyki skandynawskiej jest z jednej strony nienaganny warsztat instrumentalny, krystaliczne brzmienie fortepianu i zarażający słuchacza zmysł melodyjny. Wystarczy przywołać takich pianistów jak Tord Gustavsen, Soren Bebe, Esbjorn Svensson, Soren Kjaergaard czy Jacob Karlzon, aby dostrzec ten unikalny idiom, występujący w muzyce tej części świata. Jednak Magnus Hjorth, w odróżnieniu choćby od Torda Gustavsena nie gubi po drodze łączności z amerykańską tradycją pianistyczną, z bluesową frazą i kołyszącym swingiem.
Poprzednią płytę Magnusa Hjortha wypełniały kompozycje George'a Gershwina, jej tytuł "Gershwin. With Strings" wiele mówił o koncepcji interpretacyjnej pianisty. Sekcja złożona została z basisty Pettera Eldha i za perkusją Snorre Kirk. Do tego na skrzypcach Annasara Lundgren & Tove Wadenius, na altówce
Daniel Eklund i Karin Vettefors na wiolonczeli.
Nagrali oni piękny i subtelny album, podjęcie się interpretacji znanych tematów wybitnego amerykańskiego kompozytora jest dla jazzmana przedsięwzięciem karkołomnym, bo musi zmierzyć się z materią „ograną”, nierozerwalnie związaną z amerykańską kulturą. Skandynawscy muzycy stawiając na homogeniczność dzieła, zrezygnowali z nadmiernej ingerencji w strukturę kompozycji, choć zestawiając ze sobą jazzowe trio i kwartet smyczkowy Hjorth wyraźnie dał znać, że nie interesuje go "odgrywanie" gershwinowskich evergreenów. Jest na tej płycie jakaś nieokreślona przestrzeń, w której nie ma jednoznacznego podziału na liderów i akompaniatorów. Członkom kwartetu udało się między sobą zbudować wiele intrygujących muzycznych relacji. Hjorth ujawnił niebagatelny walor aranżacyjny, który zapewne jeszcze nie raz będzie nam przynosił w....... more