muzycy:
Dayna Stephens: Tenor, Soprano & Baritone Sax
Walter Smithh III: Tenor Sax
Aaron Parks: Piano
Mike Moreno: Guitar
Harish Raghavan: Bass
Rodney Green: Drums
Editor's info:
For his third Criss Cross release, following Today is Tomorrow (Criss 1345) and I'll Take My Chances (Criss 1361) tenor saxophonist Dayna Stephens presents a fresh take on the "saxophone battle" genre in partnership with rising star Walter Smith III, himself the leader of the critically acclaimed III (Criss 1328).
Complemented by a state-of-the-art rhythm section of A-list 30-somethings (Aaron Parks, piano; Mike Moreno, guitar; Harish Raghavan; and Rodney Green, drums) the protagonists juxtapose their distinctive instrumental voices and apply their melody-centric sensibilities to a varied program comprising original music, as well as the iconic two-tenor standard Blues Up And Down and Bill Evans' Blue In Green.
Less a cutting contest than a forum for collective story-telling, REMINISCENT is a tour de force that will repay repeated listenings.
"Nie tak dawno - w lutym tego roku obiegła internet wieść - o organizacji koncertu dobroczynnego oraz akcji crowdfundingowej na rzecz wsparcia amerykańskiego saksofonisty, kompozytora Dayny Stephensa. Od dłuższego bowiem czasu oczekuje on na przeszczep nerki i muzycy oraz przyjaciele Stephensa postanowili wesprzeć go w chorobie i cierpieniu w ten właśnie sposób. Tak się stało, że ta wiadomość niemal zbiegła się z premierą nowego albumu muzyka, nagraną w sekstecie trzecią jego realizacją dla oficyny Criss Cross.
Dayna urodził się 1978 roku. Jest on nie tylko saksofonistą jazzowym, ale i kompozytorem. Wykonywał wspólnie z wieloma czołowymi artystami nowoczesnego jazzu. W ubiegłym roku mogliśmy go usłyszeć min. na płycie "Life Forum" Geralda Clytona. W swojej dyskografii ma pięć autorskich albumów, ostatni "Peace" (także z ubiegłego roku) został zarejestrowany u boku gitarzysty Juliana Lage'a, pianisty Brada Mehldaua oraz drumera Erica Harlanda.
Tym razem jednak postanowił on sięgnąć do tradycji "saksofonowych bitew". Do legendy przeszły te, jakie toczyli ze sobą Lester Young i Coleman Hawkins, gdy - jeszcze w Kansas City - grali razem w big bandzie Counta Basie'ego. Znakomitą tego ilustracją stanowił choćby film Altmana "Kansas City". Znakomitą, ale z jednym wyjątkiem - wtedy te pojedynki mistrzów mogły trwać czasem i kilka godzin, a i tak często pozostawały nierozstrzygnięte. Oczywiście współczesny słuchacz nie jest w stanie ani poświęcić kilku godzin na śledzenie "bitwy na saksofony i solowe popisy improwizatorów", nie mówiąc o tym, że świat dziś po prostu "toczy się" szybciej, a muzyka nie jest z tego niestety wyłączona. Ludzka percepcja po prostu się zmienia i nic nie jesteśmy w stanie na tom poradzić.
Niemniej próba Stephensa - sięgnięcia do tej dawnej tradycji - zasługuje na uwagę, bo efektem jest znakomita, piękna płyta. Jako swojego partnera i "przeciwnika" w jednej osobie zaprosił on do tego nagrania Waltera Smitha....... more