muzycy:
Harry Allen: tenor saxophone
Rodolfo Stroeter: acoustic bass
Helio Alves: piano
Tutty Moreno: drums
Joyce Moreno: guitar, vocal on tracks 2, 5, 10
Editor's info:
For 99 percent of all Brazilian musicians, Antonio Carlos Jobim is number one. His composition skills and his unique talent makes it possible for him to be, at the same time, amazingly sophisticated and easy to listen to. It tells us a lot about Brazil. In a way all Brazilian musicians have, like Jobim, a simple love of the beach, the forests, the birds and a way of being. His development, both as a composer and a lyricist, into the major artist that he is, makes Jobim one of the proudest proofs of Brazilian potentials and talent. Along with Joao Gilberto, Antonio Carlos Brasileiro de Almeida Jobim (his full name) have changed the ball game, and given Brazilian music international exposure and shaped a general view of what Brazil’s musical roots and creative resources are. It is unthinkable to look upon Brazil as a musical nation without considering Jobim’s artistic architecture and beauty.
Something About Jobim began in an unusual way, back in early 2015, when producer Rodolfo Stroeter was touring Europe with Joyce and her trio: Helio Alves on piano, Tutty Moreno on drums and himself on bass. They have been playing together for a long run, and Denmark and Club Montmartre in Copenhagen are among their top places. Rodolfo has worked with with Danish Stunt Records on several occasions before and, when in Copenhagen, he picked up some of the labels latest releases. As always it took Rodolfo a few days to return to his Brazilian way of life and get ready to listen to some new music. He is a slow listener, and it takes some time before he is ready to absorb. Since he became a musician, who also produces music of many different styles, he is aware, that some good ideas often show up when he is in the “slow mode” as a listener. And it’s a nice feeling being “slow” as one can really join together many aspects of, not only music, but of a joke, a Groucho quote, a poem, anything really. It’s ....... more
Harry Allen przygodę z muzyką zaczynał od akordeonu w wieku siedmiu lat. Cztery lata później zmienił instrument na klarnet, ale szybko zastąpił go tenorowym saksofonem. Inspiracją dla niego był Stan Getz, który po dziś dzień pozostaje jednym z jego największych mistrzów. Ale w muzyce Allen nie stara się naśladować swoich mistrzów. I chociaż jego styl nie jest innowacyjny, to mając wielki talent do tworzenia prostych, melodyjnych tematów twórczo rozwija tradycję jazzowego mainstreamu. Gra jego zespołów poraża autentycznością, bo ta muzyka jest całym jego życiem.
Harry'ego Allena, w dorobku Stana Getza, od początku inspirowała i fascynowała jego fuzja jazzu z muzyką brazylijską, szczególnie bossa novą. I od początku sięgał on głębiej, do Antonio Carlosa Jobima i korzeni tego muzycznego gatunku. Ta płyta jest powrotem do tamtych młodzieńczych fascynacji, który mógł się spełnić i „stać się ciałem” dzięki współpracy z brazylijskimi muzyki na stałe mieszkającymi w Europie – wokalistką Joyce Moreno, pianistą Helio Aloesem i perkusistą Tutty Moreno. Saksofon Allena, liryczny i ciepły, ale bez zbędnej cukierkowatości, jest cudownym dopełnieniem muzyki Jobima i Getza i współczesną, choć pełną szacunku i fascynacji, kontynuacją tej pięknej tradycji.
rp.pl:
"...W kształtowaniu indywidualnego brzmienia Allen inspirował się klasykami jazzu: Colemanem Hawkinsem, Benem Websterem i Paulem Gonsalvesem. Jego mistrzem pozostaje współczesny reprezentant tego nurtu – Scott Hamilton.
Balladowy album Harry'ego Allena nagrany z triem szwedzkiego pianisty Jana Lundgrena „Quietly There" zwrócił uwagę brazylijskiego kontrabasisty Rodolfo Stroetera, który razem z pianistą Helio Alvesem i perkusistą Tuttym Moreno akompaniuje wokalistce Joyce. Brazylijczyk zwrócil uwagę na niezwykle ciepłe brzmienie saksofonu Allena, które nieodparcie kojarzylo się ze Stanem Getzem i jego epokowym albumem „Getz Gilbert....... more