Info dystrybutora:
Gdyby kilka miesięcy temu na Wyspach Brytyjskich zadano komukolwiek pytanie kto jest przyszłością muzyki tanecznej odpowiedź byłaby jedna: DIZZEE RASCAL!!! Tego samego zdania jest choćby Mike Skinner aka The Streets, sam typowany jako nadzieja klubowej sceny oraz wielki talent. Tego samego zdania jest cała brytyjska prasa muzyczna.
I słusznie bo debiutancka płyta DIZZEE RASCALA Boy In The Corner (po zaciętej bitwie firm fonograficznych prawa do albumu nabyła słynna oficyna XL) to muzyka jakiej jeszcze nie było. Bezkompromisowa, nie dająca wytchnienia, piekielnie porywająca i nowatorska fuzja muzyki 2-step, z nowoczesnymi połamanymi beatami hiphop / R’n’B spod znaku Timbalanda czy The Neptunes, ulicznym masywnym rapem typowym dla londyńskich ulic oraz basowymi brzmieniami rodem z muzyki dancehall. Jeśli doda się do tego oryginalne, ale i pełne humoru, niezwykłe rymy samego Rascala wówczas mamy do czynienia z prawdziwym arcydziełem, którego geniusz docenia się dopiero po kilku przesłuchaniach. Na płycie m.in. rewelacyjne singlowe nagranie I Luv U, dzięki któremu DIZZEE RASCAL stał się prawdziwą gwiazdą.
Absolutna sensacja!
Rafał Księżyk (Antena Krzyku 2/2003):
Głośny debiut na Wyspach, jakże jednak korzystnie inny od obiegowych wzorców dyżurnych „next big things”. Ta płyta jest równocześnie pewną kulminacją brytyjskiej popularności fuzji hip hopu i ragga, która pomału dojrzewa i na naszym podwórku. Czarnoskóry 18-latek nazywany jest najbardziej wyrazistym brytyjskim MC od czasów Tricky’ego, głównym konkurentem dla The Streets, głosem pokolenia. Wychowanek ulic Południowego Londynu opowiada o swym życiu łącząc łobuzerską zadziorność i neurotyczny stan ducha. Jego wartkie nawijki poparte nutą ragga emanują świeżą, bezkompromisową ekspresją o groteskowym smaku. Świetna jest ich muzyczna oprawa: mroczna, minimalna, mroczna fuzja hip hopu i dancehall – ze spowo....... more