muzycy:
Nicole Mitchell: soprano and alto flutes
Marty Ehrlich: clarinet and bass clarinet
David Morales Boroff: violin
Michael Dessen: trombone
Joshua White: piano
Jim Black: drums and percussion
Mark Dresser: contrabass
Editor's info:
Mark Dresser makes music in a vast variety of settings and contexts, but the dauntingly prolific bassist always seeks to create space for the unpredictable play between form and freedom. On his new album Sedimental You, slated for release in early November, 2016, he’s assembled an astonishingly creative cast that embraces the intuitive and emotionally charged nature of his improvisational imperative. Riveting, playful and often revelatory, his compositions emerge out of a shifting matrix of specific musical personalities and the often dismaying swirl of current events.
Working with a supremely gifted septet, Dresser brings together emerging talent and revered veterans from East and West Coast scenes. In many ways, Sedimental You builds directly on orchestrational concepts he’s been exploring in smaller ensembles, and relationships he’s honed via telematic connections (which enable musicians in different locations to perform live in real time via high speed/high bandwidth links.)
None of the music is programmatic, but the porous nature of the compositions means that the world’s joys and woes seep in. Mocking denunciations and ache-filled reveries flow into open-hearted evocations of beloved colleagues, both departed and still very much with us. Dresser notes that he always writes with specific musicians in mind, “and I really had Marty’s clarinet sound in my ear. I’ve had lots of groups with Michael Dessen, who’s a virtuoso trombonist and an invaluable collaborator in my groups and telematic projects. And Jim Black is a force of nature, who I worked with most often in New York and on Japanese tours as the rhythm section for Satoko Fujii.”
Dresser started working with Nicole Mitchell after she joined the faculty up the road at UC Irvine, a relationship expanded by collaboration via telematics. He’s played several high profile concerts in her e....... more
Mark Dresser przynajmniej od czasów współpracy z Anthony'm Braxtonem w ramach słynnego kwartetu uznawany jest za kontrabasistę który zagrać potrafi niemal wszystko. Nigdy jednak jego sława znakomitego sidemana nie sprawiła, że postrzegano go jako równie cenionego lidera. I chociaż sam płyt nie nagrał wcale mało, jednak chyba żaden z tych albumów nie zrobił na mnie takiego wrażenia, jak "Sedimental You".
Nie znam też chyba płyty Dressera (sygnowanej przez niego) nagranej w tak dużym składzie. Ostatnio zresztą najczęściej mogliśmy słuchać go albo w małych w pełni improwizowanych projektach (duety, tria), a jako sideman najczęściej dzielił swój czas między tria dwóch liderek-pianistek: Satoko Fuji i Myry Melford. Z tym większą więc przyjemność sięgnąłem po jego najnowszy album nagrany w septecie z udziałem znakomitych i słynnych muzyków - Nicole Mitchell, Marty'ego Ehrlicha, Michaela Dessena, zupełnie mi nieznanych - skrzypka Davida Boroffa i pianisty Joshua White'a, no i stałego partnera Dressera - Jima Blacka.
To album znakomity pod różnymi względami - ze starannie przemyślaną strukturą poszczególnych kompozycji, która nie stanowi skorupy ograniczającej lidera czy jego partnerów, a raczej symboliczny szkielet dramaturgii poszczególnych utworów. Tak starannie zakomponowana jest zresztą też cała płyta - jak rzadko kiedy słucha się jej nie jako zbioru piosenek czy melodii, ale jako fantastyczną, przemyślaną od początku do końca i konsekwentnie przeprowadzoną suitę. Taką miniaturką, która jest chyba najlepszą próbką możliwości zespołu i koncepcji grania opracowanej przez lidera jest tytułowa kompozycja w której z zespołu co i róż wysuwani są na plan pierwszy kolejni muzycy - fantastycznie brzmi White, którego solo/improwizacja jest energetyczna, zwarta, zagrana szybciej niż podkład grupy, a jednak nierozerwalnie z tą muzyką związana. Pięknie brzmi Dessen, gdy klasycznie improwizuje wraz z Boroffem, który wydaje się być wyrwany z zupełnie inn....... more