Album 'The Switch' Body/Head ukazał się 13 lipca nakładem Matador Records.
Twórcza alchemia nie dzieje się tylko w studio lub w sali prób. Jest w dużej mierze wynikiem czasu spędzonego samotnie z własnym instrumentem, uczenia się jak spaja się ciało, drewno i elektronika, procesów podświadomości, gdy żyje się codziennym życiem - zbierając odgłos otoczenia zewnętrznego, słuchając pracy innych, rozmawiając za pomocą pomysłów z przyjaciółmi.
Dla Kim Gordon i Billa Nace'a czas spędzony razem ogranicza się do występów na żywo i nagrań, więc do każdego spotkania przynoszą całą swoją magię. Na szczęście dla nas, jest to dwoje doświadczonych czarodziejów o znaczącej renomie.
Ich debiutancki album sygnowany nazwą Body/Head, ‘Coming Apart’ (zobacz) z 2013 roku, był rockową płytą, rodzajem emocjonalnego katharsis, czarodziejstwem w kolorach czarni i szarości.
Nadchodzący ‘The Switch’ to ich drugi pełnowymiarowy studyjny album, pokazujący bardziej subtelną paletę duetu, który doskonali swoje pomysły i tożsamość. Niektóre z nich zostały naszkicowane na żywo (jeśli nie miałeś okazji zobaczyć ich w tym naturalnym środowisku, zobacz improwizowany dokument ‘No Waves’ z 2016 roku), a większość jest po prostu zapisem chwili.
Pracując w tym samym studiu i z tym samym producentem co przy ‘Coming Apart’, Body/Head rozwijało się tworząc przestrzenne utwory, zbudowane w oparciu o rozwibrowane buczenie, dysonansową grę, przetworzony głos Gordon i tekstury, które sprawiają wrażenie zarówno delikatnych, jak i niebezpiecznych. Bardziej niż z oddzielnymi piosenkami, mamy do czynienia z jedną kompozycją podzieloną na tematyczne części.
Powolna narracja, wymagająca od słuchacza tyle uwagi i troski, co od wszystkich osób zaangażowanych w jej powstanie. To płyta, która zostaje w nas, nawet po jej zakończeniu. ....... more