special guest
Nicole Mitchell: flute, alto flute, piccolo, vocal
Editor's info:
You will not find traces here of any memorial intention, but rather a temptation to throw open the windows to let in fresh air from outside, the unique, the un-hear, to focus on other openings. Bernard Aymé, excerpt of the liner notes
"Francuski flecista i kompozytor zaprosił do swojego nowego projektu najwybitniejsze francuskich flecistki (Ludivine Issambourg, Sylvaine Hélary) oraz amerykankę Nicole Mitchell, uznawaną za najwybitniejszą wirtuozkę tego instrumentu na świecie; i stworzył z nich niesamowitą fletową orkiestrę. Tak prezentuje się w skrócie pierwsza część jego nowego autorskiego projektu. Druga część bowiem to nagranie solo - i dla mnie - prawdziwa wisienka na torcie.
Pierwsza płytę otwiera dosyć szablonowa kompozycja Five O’Clock Tea – gdzie w swingujący podkład sekcji rytmicznej Peter Giron / John Betach wpleciony jest najpierw temat grany „tutti” a potem solowe, improwizowane partie poszczególnych instrumentalistów. Dużo ciekawiej robi się jednak od drugiej kompozycji na płycie – Joyful Struggle. Tutaj ten szablon ze swingiem sekcji w podkładzie zostaje porzucony, a muzyka nabiera kolorów i poszczególne partie mienią się różnymi odcieniami. Prawdziwą perełką zdaje się być Obsession, gdzie najpierw mamy cudowne, pełne pastelowych barw partie fletów, a pod koniec na ich miejsce wprowadzony zostaje wokalny kwartet tylko z towarzyszeniem instrumentu lidera.
Na tej płycie pobrzmiewają rozmaite echa i inspiracje – dużo słychać tu (nie tylko za sprawą Nicole Mitchell) odniesień do chicagowskiego AACM-u, pobrzmiewa gospel gdy chór fletów zastępują wokale, ale też wolna improwizacja wywiedziona z klasycznej europejskiej awangardy. Muzyka Edelina jest miękka, plastyczna, pełna witalnej, pozytywnej energii, ciepła i malowana żywą paletą pastelowo barwionych kolorów. A równocześnie otwarta i – prócz tego pierwszego, niezbyt udanego utworu – zaskakująca.
Odmienny charakter ma drugi dysk będący solową skupioną wypowiedzią francuskiego instrumentalisty. Solową nie znaczy jednak „na jeden instrument”. Wykorzystując bowiem współczesne nagraniowe możliwości Edelin nagrał płytę solo, ale często na....... more