Låpsley - czyli Holly Lapsley Fletcher - miała tylko 17 lat, kiedy jej powściągliwe, własnej produkcji elektroniczne ballady rozpoczęły szturm na Soundcloudzie. Zmieniając głos w androgyniczną dwuznaczność i łamiąc tradycyjne struktury piosenek, skierowała swoją miłość do muzyki rave i takich ulubieńców jak Bengi i Joy Orbison, tworząc melancholijne, indywidualne brzmienie. Jej debiutancki album ‘Long Way Home’ ukazał się nakładem XL Recordings, kiedy miała zaledwie 19 lat i zyskał uznanie i porównania na łamach The Guardian, Complex i The FADER, do Jamesa Blake'a i The XX. Album zaowocował jednym z największych klubowych przebojów ostatnich lat (‘Operator’ w wersji DJ’a Koze), a także zainspirował nową generację twórców elektronicznych, w tym Billie Eilish, która przyznaje się do wpływu Låpsley na jej brzmienie. Ale zanim skończyła tournée po świecie, wciąż jeszcze jako młoda dwudziestolatka, Holly poczuła się wypalona.
Potrzebowałam roku wolnego, żeby odzyskać siły, odnaleźć się trochę i zakochać się w muzyce - wyjaśnia. Przeniosła się na rok do Manchesteru, gdzie połowę swojego czasu, na ochotnika pracowała z nastolatkami, jako osoba do pomocy, zakochała się, odkochała ponownie i dużo pływała. Kiedy w końcu przeprowadziła się z powrotem do Londynu, chcąc mieć nowe doświadczenia, dołączyła do chóru społecznościowego The Mixed Up Chorus. Zanurzenie się w tych zajęciach pomogło jej zregenerować siły, otwierając nowe horyzonty i perspektywy.
Bycie muzykiem, mówi Holly jest bardzo skupione na sobie i izolujące. Musisz znaleźć sposoby na zrównoważenie swojego życia. Potrzebujesz dobrej dawki nie bycia w centrum uwagi, normalności. Ten wolny rok pozwolił mi żyć życiem, o którym mogłabym wtedy pisać. Ta rekalibracja nie tylko dała Holly trochę oddechu, ale głęboko zmieniła jej związek z procesem tworzenia muzyki. Uświadomiłam sobie, jak ważny był dla mnie proces twórczy........ more