Drugi studyjny album Seefeel i ich debiut dla Warp. Ta rozszerzona edycja 3LP jest po raz pierwszy dostępna na winylu od czasu oryginalnego wydania i została wzbogacona LP z dodatkowymi materiałami, zmasterowanymi z oryginalnych taśm DAT przez Stefana Betke aka Pole.
Na swoim debiutanckim albumie "Quique" z 1993 roku, brytyjski kwartet poruszał się na kursie pomiędzy shoegaze'em a ambientowym dubem, ale już w 1995 roku elektroniczne podteksty ich brzmienia przeniosły ich w zupełnie inne miejsce. Być może był to wpływ Aphex Twin, którego remiksy wyostrzyły czystą linię rytmicznego zarysu piosenki czającego się pod nastrojowym brzmieniem grupy. Hałaśliwe, zniekształcone bębny w utworach "Fracture" i "Vex" są wprost wyjęte z jego podręcznika, a pozbawione bitów, zamykające album utwory "Meol" i "Utreat" przywołują na myśl Selected Ambient Works Vol. II w swoim najbardziej nieziemskim wydaniu.
Tekstury i tytuły albumu często przywodzą na myśl Amber Autechre, który ukazał się rok wcześniej nakładem Warp, Seefeel nigdy do końca nie odrzuciło swoich post-rockowych korzeni; mrużąc oczy przez mgłę takich utworów jak "Extract" i "Cut", w których ledwo można wyłapać znajome zarysy gitary, basu, perkusji i głosu na tle mroku. Mimo echa innych kryteriów tamtych czasów ("Gatha" brzmi jak Massive Attack wciągnięty w głąb podwodnego świata), nie ma tu nic dziwnego. To wyjątkowy album, który nie ma swojego odpowiednika - brzmienie tak elementarne, że aż niewiarygodne. Elektroniczna perkusja, dubowe linie basu i dziwne, paranoiczne melodie gitarowe. Głos Sary brzmi syntetycznie i niemal obco w księżycowej atmosferze, którą przywołuje 'Succour'.