Tytuł drugiego z wydanych jednocześnie albumów Toma Waitsa, “Krwawe pieniądze"sugeruje, iż w przeciwieństwie do “Alice" (obie z 2002 roku), tu będziemy mieli do czynienia z bardziej przyziemnymi namiętnościami.
Tak jest w istocie. Waits proponuje podróż do najmroczniejszych zakamarków ludzkiej podświadomości, do miejsc gdzie pomieszkują demony i gdzie rodzi się przemoc i zbrodnia. Songi z “Blood Money", czasem brutalne, czasem jednak też spowite romantyczną aurą, układają się w wstrząsający moralitet o ludzkiej kondycji. Wszystkie utwory - nieco nawiązujące do konwencji kabaretu w stylu Republiki Weimarskiej - napisane zostały dla scenicznej adaptacji posępnego dramatu Georga Buchnera “Woyzeck" z 1837 r., której premiera w reż. Roberta Wilsona odbyła się w 2000 r. w Betty Nansen Theatre w Kopenhadze. Na szczęście, tym razem Tom Waits nie kazał nam czekać na swoje autorskie wykonanie tych utworów tak długo, jak w przypadku “Alice".
Oba albumy zostały nagrane w tym samym okresie z wieloma tymi samymi muzykami, ale z różnymi inżynierami do nagrywania, miksowania i masteringu. Waits i Brennan przewidzieli te utwory jako liryczne albumy koncepcyjne, które były inspirowane historiami stojącymi za przyszłymi inscenizacjami. Utwory z "Alice" i "Blood Money" zostały pomyślane jako cykle piosenek, każdy w swoim własnym dźwiękowym świecie, napisane tak, by Waits mógł je śpiewać i wykonywać. Lata te z pewnością były dla Waitsa twórczo płodne, gdyż "Alice" i "Blood Money" pojawiły się zaraz po ogromnym sukcesie nagrodzonego GRAMMY w 1999 roku albumu "Mule Variations" i trasy koncertowej. Albumy te zostały docenione w momencie ich wydania, ale również trochę przyćmione przez ich głośną poprzedniczkę. W ciągu ostatnich dwóch dekad coraz więcej fanów i krytyków uznało jednak te utwory za jedne z najlepszych w dorobku Waitsa.