Vera Sola wydała swój drugi album i pierwszy od pięciu lat! Zatytułowany "Peacemaker" ukazał się w lutym 2024 roku za pośrednictwem City Slang.
Tam, gdzie "Shades" (jej debiutancki album) powstał w niemal całkowitej izolacji, "Peacemaker" wychodzi z tego pokoju, rozsadzając jego ściany i płynąc poprzez wielki amerykański krajobraz. Nagrany głównie w Nashville jesienią 2019 roku, ukazuje Vera Solę, która otworzyła się na magię współpracy, współprodukując utwory z Kennethem Pattengalem, zatrudniając wielu muzyków by rozbudować paletę dźwięków. Oznacza to dramatyczne przejście od mrocznego, zamkniętego charakteru jej pierwszych nagrań do nowego, oszałamiającego krajobrazu dźwiękowego i ponownego skupienia się na jej niezwykłym głosie.
"Podczas gdy na "Shades" grałam na wszystkim, na „Peacemaker” dałam z siebie jak najwięcej. Jestem skupiona na szczegółach aż do obsesji, więc nadal orkiestrowałam całość. Ale w tym przypadku byłam kompozytorem i dyrygentem, a nie całą orkiestrą". Ta zmiana pozwoliła jej skupić więcej kreatywnej uwagi na jej najmocniejszej stronie - głosie. "W tym momencie naprawdę odnalazłam lokalizację mojego głosu w moim ciele" - mówi . "Ton jest znacznie głębszy, pełniejszy. Z "Shades" pokonałam strach przed śpiewaniem. Z "Peacemaker" zmierzyłam się z mocą mojego głosu". Kiedy zdecydowała się wydać "Shades", był to pierwszy raz, kiedy Vera pozwoliła komukolwiek usłyszeć, jak śpiewa. Nagrania zawierały jej głos spowity w cieniu. Na "Peacemaker" zostaje odsłonięty, ukazując jego niezwykłą siłę.
„Postrzegam ten album jako swego rodzaju topografię pamięci” – wyjaśnia. „To jak gdyby otworzyć umysł i popatrzeć jak chwile, które łączą się we wspomnienia, wyłaniają się z mapy w formie płaskorzeźby. To zbiór historii połączonych ze sobą tą szczególną, ulotną cechą, która pozwala, aby odmienne przestrzenie zbiegły się w jeden, l....... more