„Uwielbiam muzykę Joni Mitchell i Boba Dylana” – mówi islandzki gitarzysta Mikael Máni. „Myślę, że to główny powód, dla którego często piszę piosenki na gitarę, które równie dobrze można zaśpiewać”. Te słowa prowadzą nas do sedna tego, o co chodzi w „Guitar Poetry”, debiutanckim wydawnictwie Máni w ACT. Ten album przedstawia instrumentalistę, który wnosi pasję i wiedzę nie tylko do swoich wyrafinowanych i subtelnych kompozycji, ale także do swoich żywych i płynnych improwizacji, a który łączy to wszystko z przejrzystością i bezpośredniością wysoce wykwalifikowanego piosenkarza i autora tekstów. Jego wielowarstwowa muzyka funkcjonuje dobrze i to na wielu płaszczyznach. Mikáel Mani nazywa to mieszanką jazzu, rocka i impresjonizmu. Jednak nigdy nie traci idei bycia zarówno przystępnym, jak i wyrafinowanym. Nie tylko pobudza słuchaczy intelektualnie, ale także potrafi trafić prosto w emocje.