W numerze #44 wracamy do relacji między awangardą i muzyką popularną. Zapuszczamy się na tereny muzyki nominalnie funkcjonującej jako „pop”, ustawianej w opozycji nawet do wielu nurtów muzyki popularnej (na czele z rockiem). Interesuje nas wszystko co w popie „dziwne”, nieoczywiste, budzące bezradność niemożności zaszufladkowania, domagające się owego przedrostka „avant”. Wsłuchujemy się (a także wpatrujemy) również w eksperymenty z wykorzystaniem popu jako materiału, czy odniesienia przez rozmaite awangardy. To numer o dwóch wektorach eksperymentów z dźwiękiem, słowem, kompozycją. Dużo w nim blichtru, przesytu, queerowania, gier, odniesień. Znajdzie się tu nawet i szczypta konfabulacji.
— POP! —
Wprowadzający esej ustawia pojęcia (avant-pop, progressive pop, art pop, pop art) oraz proponuje kilka perspektyw dla interpretacji napięcia między „avantowością” oraz „popowością” avant-popu, a także szerzej → między muzyką pop oraz (neo-? post-?)awangardami. To „efektowość” popu, kreującego odgłosy i hałasy (POP!, WHAM!,VRROOM!), a także jego „plastikowość” – splot nowoczesności oraz krytycznej autorefleksyjności. Te dwa wątki, stanowią istotne punkty odniesienia dla wielu spośród tekstów tego numeru – trzeci wiąże się z pamięcią (zarówno indywidualną oraz zbiorową). W trakcie prac nad numerem okazało się, że to kluczowy aspekt współczesnych (re)interpretacji, przetworzeń, dekonstrukcji, czy zawłaszczeń popu oraz form piosenkowych.
— POP! POP! POP! —
Bartek Chaciński w tekście otwierającym pierwszy dział numeru (REKONSTRUKCJE) wychodzi od tego jak hasło avant-pop funkcjonowało na przestrzeni lat, w tym w pierwszej dekadzie III RP. Poruszając się wstecz kreśli fascynującą historię relacji między światami popu i awangardy od lat 60 do końca XX wieku – krążąc szczególnie często wokół fo....... more