Derek Bailey - guitar
Sabu Toyozumi - drums
Recorded live on November 2nd, 1987 at IMAI-Tei, Fukuoka City, Japan by Hidenobu Ehara
Many masters of improvised avant-garde travelled to him as to a sage. For many, he remains a visible landmark, a teacher who did not have all the answers.
Derek Bailey's 1987 trip to Japan resulted in many important recordings, including a duet with Mototeru Takagi (Live at FarOut, Atsugi 1987 - NoBusiness Records, 2021), a trio with Sabu Toyozumi and Peter Brötzmann, and this concert at IMAI-Tei with Sabu Toyozumi, one of the Japanese free giants and the only musician from outside the US to become a member of the Chicago AACM.
The three duet pieces and the solo "Diaphragm" are a true explosion of freedom, diabolically intelligently controlled. The musicians compete in surfacing crazy ideas and narratives, there are many different tropes, but it is difficult to find harmony, melody and tonality. The organic energy that was released that evening in Fukuoka City is truly exceptional. Derek Bailey is at his chromatic best here – he often draws really subtle patterns on the strings of his electric guitar, always with an intuitive sense of space and synchronization. The roughness of Sabu Toyozumi's drums drives this twin-engine engine with very concentrated force.
Bailey once said in an interview "playing is about having fun with other people ... improvisation is a process that dissolves interpersonal relationships". Perhaps that is why such duet versions show the fullness of his style.
author: Mad
Wielu mistrzów improwizowanej awangardy podróżowało do niego, jak do mędrca. Dla wielu pozostaje dostrzegalnym zewsząd znakiem orientacyjnym, nauczycielem, który nie znał wszystkich odpowiedzi.
Wyprawa Dereka Bailey'a do Japonii w 1987 roku zaowocowała wieloma ważnymi nagraniami, w tym w duecie z Mototeru Takagi (Live at FarOut, Atsugi 1987 - NoBusiness Records, 2021), trio z Sabu Toyozumi i Peterem Brötzmannem oraz tym koncertem w IMAI-Tei z Sabu Toyozumim, jednym z japońskich gigantów free i jedynym muzykiem spoza USA, który został członkiem chicagowskiego AACM.
Trzy duetowe utwory i jeden solowy "Diaphragm" to prawdziwa eksplozja wolności diablo inteligentnie kontrolowanej. Muzycy prześcigają się w suflowaniu szalonych pomysłów i narracji, pełno tu najprzeróżniejszych tropów, ale trudno doszukać się harmonii, melodii i tonalności. Organiczna energia, która uwolniła się tego wieczora w Fukuoka City jest doprawdy wyjątkowa. Derek Bailey jest tutaj w najlepszej formie chromatycznej – często kreśli naprawdę subtelne wzory na strunach swojej elektrycznej gitary, zawsze z intuicyjnym wyczuciem przestrzeni i synchronizacji. Chropawość perkusji Sabu Toyozumiego napędza ten dwusilnikowy motor z bardzo skoncentrowaną siłą.
Bailey w jednym z wywiadów powiedział kiedyś "granie polega na zabawie z innymi ludźmi … improwizacja to proces, który rozwiązuje relacje międzyludzkie". Być może dlatego takie duetowe odsłony pokazują pełnię jego stylu.
autor: Mad