Tak jak sama nazwa wskazuje “Made out of babies” nie jest skromnym i delikatnym zespołem – to raczej dewiacja niż niewinność.
Od zawsze do artystów przypisuje się różne porównania, takie jak np: poruszający Jesus Lizard, jak obdarzona niesamowitą wyobraźnią Bjork, jak do granic moliwości szczery Big Block i jak nieobliczalny reżyser Alejandro Jodorowsky. Kwartet z Nowego Yorku można więc porównać do całkowicie unikalnej, klaustrofobicznej furii.
Time Out NY nazwało pierwszy album tejże grupy największym prowokacyjnym debiutem. Revolver opisuje Julie Christmas (wokalistkę) jako: Courtney (Love), PJ (Harvej) i Karen O połączone w jednym wirze....
Rozwojem “MOOB” zajął się sam Steve Albini, który wprowadził zespół do swojego studia Electrical Audio w Chicago w celu nagrania drugiego albumu i dostosowania do zespołu technicznych możliwości, tak aby nagranie mogło mieć niepokojące, doskonałe brzmienia. Wysiłek opłacił się: nagranie jest zarazem wredne, jak i melodyjne z wrzaskliwym, gardłowym wokalem i hałasliwymi gitarami.
Druga płyta MOOB powaliła na kolana krytykę, która i tak wychwalała już pierwszy dorobek zespołu “Trophy”........Dla fanów: Neurosis, Babes in Toyland, Bjork, Jesus Lizard