Nagrania zrealizowano w: Narodowym Forum Muzyki we Wrocławiu [1-8] 4.08.2023 r., 19.07.2024 r. Studio éOle w Blagnac, Francja [9] 4-5.07.2019 r.
Reżyseria nagrania: Przemysław Kunda [1-8], Pierre Jodlowski [9]
Montaż: Przemysław Kunda [1-8], Pierre Jodlowski [9]
Mastering: Przemysław Kunda [1-9]
The accordion will work well in drone or meditative music for deep listening, as in the compositions of Pauline Oliveros, but also in virtuoso performances proper not only to the masters of old music, but also composers of new complexity, or even with Julius Eastman (the song Evil n **** in the accordion version!) Undoubtedly, the human dimension of accordion is unique. This human nature manifested in his "breathing", but also sometimes spectacular physicality of performance. Here we are one step away from performer, in which the accordion is extremely grateful, let's take, for example, the song Asthma Simon Steen-Andersen. After this short scratches of the instrument profile, you can see that it is versatile and intended for special tasks.
Anyway, in the hands of Rafał Łuc, these versatility, virtuosity and performative plasticity take on the more powerful and fuller expression. Here I reveal myself again, but Rafał is indeed a default choice for me as soon as I need an accordionist. Not only because of the performance skills, far beyond the instrument (media, performatics, concept), but also personal characteristics. Working with Rafał, although he treated seriously and professionally, always passes in a pleasant and free atmosphere. I also respect his effort and effort put into Research and knowing the context or composer motivation to interpret the song more fully. You can already see that I may not be objective in the assessment of this material, but this is not my role. I do not review, I do not criticize, and I want to share my impressions and clues to read these five compositions, but also the album as a whole.
Krzysztof Pietraszewski
Akordeon równie dobrze sprawdzi się w muzyce dronowej, czy medytacyjnej do głębokiego słuchania, jak w kompozycjach Pauline Oliveros, ale i w wirtuozerskich popisach właściwych nie tylko mistrzom muzyki dawnej, ale i kompozytorom nowej złożoności, czy choćby u Juliusa Eastmana (utwór Evil N***** w wersji na akordeony uważam za najbardziej zjawiskowy!). Niewątpliwie wyjątkowym jest ludzki wymiar akordeonu. Owa człowiecza natura objawiająca się w jego „oddychaniu”, ale i nieraz spektakularnej fizyczności wykonawstwa. Tu jesteśmy już o krok od performatyki, w której nad wyraz wdzięcznie sprawdza się akordeon, weźmy na przykład utwór Asthma Simona Steena-Andersena. Po tym krótkim zarysowaniu profilu instrumentu, widać, że jest wszechstronny i przeznaczony do zadań specjalnych.
Zresztą w rękach Rafała Łuca owe wszechstronność, wirtuozeria i plastyczność performatywna nabierają tym mocniejszego i pełniejszego wyrazu. Tu odsłaniam się raz jeszcze, ale Rafał istotnie jest domyślnym dla mnie wyborem, kiedy tylko potrzebuję akordeonisty. Nie tylko z uwagi na umiejętności wykonawcze, daleko wykraczające poza instrument (media, performatyka, koncepcja), ale także cechy osobiste. Praca z Rafałem, choć traktowana przez niego poważnie i profesjonalnie, zawsze upływa w przyjemnej i swobodnej atmosferze. Szanuję też jego trud i wysiłek włożony w research i poznanie kontekstu czy motywacji kompozytorskich, żeby pełniej zinterpretować utwór. Widać już, że mogę nie być obiektywny w ocenie niniejszego materiału, ale nie taka jest moja rola. Nie recenzuję, nie krytykuję, a chcę podzielić się swoimi wrażeniami i tropami do odczytania tych pięciu kompozycji, ale i albumu jako całości.