Editor's Info
Giacomo Smith was born in Italy but grew up in upstate New York. His early encounter with jazz was mainly due to his mother's great enthusiasm for Dave Brubeck, and he started playing piano at the age of 5. At the age of 10, the clarinet followed and soon the saxophone. He developed a deepening interest in jazz and classical music along the way. Giacomo is an excellent musician with tremendous technical prowess, firmly rooted in tradition, and an unabashed affinity for Django Reinhardt and his music. He also enjoys international success as a regular member of Snorre Kirk’s European Quartet. His interest in Jazz Manouche was sparked 15 years ago in college, when a roommate had a Django Reinhardt LP that they played incessantly. The album featured Reinhardt's blistering guitar playing, of course, but also, to Smith's sur-prise, clarinet playing by Hubert Rostaing. He had never heard jazz clarinet like this - virtuosic and swinging, devoid of drums masking the deep frequencies of the woodwinds. It began a journey into the musical world known as Jazz Manouche. Manouche might as well be called 'Django jazz' after the French Sinti guitarist. The Sinti people refer to themselves as Manouche, and by settling in Europe, Smith created an opportunity to get intimate with the genre. The first time he met guitarist Mozes Rosenberg, he once again experienced the overwhelming feeling of being in direct contact with the source of the music. Rosenberg, who is Dutch Sinti and related to Django Rein-hardt, is a virtuoso guitarist who plays with incredible soul and nerve. His rhythmic drive and lyrical interpretations of melodies are simply breathtaking. As the latest guitar talent from the Rosenberg dynasty, he possesses exceptional technique and a natural sense of swing. He is one of the most remarkable acoustic guitarists of his time, combining the traditional Dutch playing style with more modern phrasing and licks. It was only natural for Giacomo Smith to....... more
Coś niesamowitego jest w dziedzictwie Django Reinhardta, że nadal pojawiają się muzycy, którzy się nim inspirują. Utalentowany muzycznie belgijski chłopak cygańskiego pochodzenia w wieku 18 lat doświadczył życiowej tragedii, która zamiast wywrócić jego życie do góry nogami, była impulsem do wzmożonej pracy. Początkowo grał na skrzypcach, by potem zmienić je na banjo, później na gitarę. W 1928 r., mając 18 lat, w czasie pożaru wozu cygańskiego, w którym mieszkał odniósł rozległe oparzenia, tracąc władzę w dwóch palcach lewej ręki oraz w nodze, którą lekarze chcieli amputować. Dla gitarzysty to koniec świata, nie dla Django, którego rozpierała nieprawdopodobna energia. To ona zaprowadzi go do Stephana Grappellego, którego poznał w 1934. Powstał zespół Quintette du Hot Club de France, który odniósł wielki sukces w Europie i USA.
Teraz włoski klarnecista mieszkający w Londynie Giacomo Smith łączy siły z Mozesem Rosenbergiem, jednym z czołowych gitarzystów Sinti na świecie, aby bawić słuchaczy uskrzydlonymi interpretacjami standardów Django Reinhardta, Cole'a Portera, George'a Gershwina, Sy'a Olivera, Matelo Ferreta, Nicka La Rocca...
Kwartet Giacomo Smitha i Mozesa Rosenberga łączy wirtuozerską improwizację i mistrzowskie panowanie nad emocjami. Skład uzupełniają Remi Oswald na gitarze rytmicznej i William Brunard na kontrabasie. Razem tworzą dynamiczny, wymykający się prostej analogii zespół, który nie jest zakładnikiem tradycji. Muzycy wnoszą do języka gypsy swing wiele współczesnej energii, pozwalającej odfrunąć tej muzyce w przyszłość. Smith operuje niezwykle gładką barwą klarnetu, wraz z Rosenbergiem okazują się mistrzami nastrojów, które zmieniają się tutaj jak w kalejdoskopie. Gypsy Swing w wykonaniu tego międzynarodowego kwartetu kipi energią i świetnie skrojonym retro szykiem!
autor: Henryk Majda