Każdy nowy zespół w karierze twórczej Joachima Kühna oznaczał dla niego nowy start, poszerzanie horyzontów. Teraz w osobie kontrabasisty Thibaulta Celliera i perkusisty Sylvaina Darrifourcqa pianista znalazł dwóch muzyków, z którymi może osiągnąć to, co jest dla niego ważne na tym etapie życia, w okolicach 80. urodzin: obrać drogę, która pozwala mu nawet więcej wolności. Joachim Kühn opisuje grę z tymi dwoma, znacznie młodszymi od siebie muzykami, jako tworzenie muzyki „po francusku, z lekkością, szybkością i elegancją”. Cała trójka robi to intuicyjnie, niemal bez potrzeby dyskusji, ale z prawdziwym poczuciem pilności.