Poznański, avant-hiphopowy zespół Napszykłat. Drapiące, zakurzone brzmienia, siarczysta liryka i hardy bit .Dwóch wokalistów, perkusja, sample i gitary. Czysta energia, świeżość, oryginalne podejście i bezpretensjonalność. Tylko tyle i aż tyle w zamian. Płytę moglibyśmy zestawić w szeregu z produkcjami stajni Anticon, czyli każdy chwyt dozwolony, wolność wyrazu i niebanalny styl. Ani śladu kompleksów rodzimych produkcji.
Artyści biorący udział w nagraniu:
Ansman – voc
Bajzel – bass
Charles – drums
Małe JuJu – guitars
Piernik – voc, sample
Nagranie dokonało się w kwietniu 2006 roku w studio Electric Eye w Szubinie.
Łukasz Łubiatowski "Dziennik":
"(...) Radosne sample i dwóch świetnych MC's nie pozostawiają wątpliwości, że poznaniacy doskonale znają podstawy hip-hopowej sztuki i potrafią je pomysłowo rozwinąć, wykorzystując bębny i gitarę. Słychać że dorastali przy Beastie Boys i Kalibrze 44, ale mimo to "Plenum" brzmi świeżo i kategorii rapu bez napinki (...)"
Jakub Żulczyk "Lampa"
"(...) to po prostu dobra płyta. Wyrastając z hiphopowego trzonu Napszykłat rozszerza tę stylistykę na tyle daleko, że z muzycznymi standardami tego gatunku nie ma już praktycznie nic wspólnego. Grając z żywym, bardzo zgranym składem, serwującym free-rockowe mięcho tworzą jakąś nową jakość - surrealistyczne, oczywiście inspirowane Kalibrem czy Kanałem Audytywnym, nawijki stapiając się z rockowym składem tworzą coś, co od biedy można nazwać jakąś lekko przechyloną w stronę hip-hopowego groove'u wersją Pogodno. Całość ubarwia mocno abstrakcyjne dźwiękowo szuranie płytami i ciekawie dobrana elektronika - w rezultacie otrzymujemy rzecz wyluzowaną, pełną radochy z grania, bardzo bystrą i groovy. Na plus jeszcze można zaliczyć nieobecność grafomańsko-artystowskich zapędów charakterystycznych dla L.U.C.'a czy Paktofoniki (...)"
Genialne teksty, zaskakujące rozwiązania muzyczne. Płyta zapewne nie sprzeda się zbyt dobrze, a szkoda bo jest naprawdę PRO ! polecam fanom ambitnych dźwięków.