„Wszystko zaczęło się w późnych latach 60-tych na Jamajce, kiedy didżeje zaczęli wyprowadzać wielkie ciężarówki z olbrzymimi kolumnami głośnikowymi,
aby w każdy weekend urządzać imprezy taneczne na ulicach... „
Tzw. „show” robili na scenie muzycy grający na dęciakach, instrumentach perkusyjnych i gitarach. Reszta ‘leciała’ z płyt. Tak narodziły się słynne „dub - sound systemy”
Wspomniane powyżej płyty to tzw. ‘strony- B’ znanych jamajskich przebojów, na których na życzenie DJ-ów zamieszczano tylko podkłady zawierające bass, perkusję i efekty przestrzenne, do których dogrywali na platformach żywi muzycy.
Z czasem ta metoda przygotowywania nagrań przekształciła się w osobny proces twórczy, rodzący setki interesujących remiksów instrumentalnych, bądź pół-instrumentalnych znanych utworów muzyki reggae.
2 – płytowa kompilacja „The Dub Club Night” prezentuje najciekawsze dokonania
dub-owe ostatnich lat. Znajdziemy tu zarówno utwory najbardziej zasłużonych dla gatunku artystów, takich jak: Sly & Robbie, Max Romeo, Nick Holder, Jeff Bennett, Hakan Lidbo, Noiseshaper, jak i młodych, elektronicznych twórców którzy pełnymi garściami czerpią z dub-owej stylistyki takich jak np. – Maurizio, Beat Pharmacy, Rhytm & Sound, Monoder czy Trentemoeller.
Album podzielony jest na dwie części: - część pierwsza „Bright Side”, to dokonania klasyków, bliższe stylistyce reggae-dub, która zaczyna się słynnym utworem Rockers HiFi „Push Push”, częśc druga, „Dark Side” jest przeznaczona raczej do nowoczesnych klubów, gdzie ekstremalne, elektroniczne i ‘inteligentne’, brzmienia są codziennością. Brzmienie basu na „Dark Side” jest tak mocne, że wszystkie butelki w klubie zadrżą,,,,