Rafał Księżyk (Antena Krzyku 2/20004):
Badawi "Clones & False Prophets" ROIR
Raz Mesinai "Resurrections For Goatskin" Tzadik
Raz Mesinai zasłynął pod szyldem Badawi jako kontynuator dubowo zmilitaryzowanej muzyki bliskowschodniej. Jego ostatnie dokonania wykazują, iż niezależnie od szyldu pod jakim nagrywa jest firmą samą w sobie, z którą kojarzyć wypada nowoczesną muzykę najwyższych lotów. 31-letni Mesinai ma już na koncie 8 albumów kreślących szerokie i zróżnicowane możliwości twórcy, które teraz zbiegają się w jedną wielowątkową historię. Jako Badawi ewoluował od dubu i illbientu w stronę bliskowschodnich zmilitaryzowanych beatów a la Muslimgauze. Pod własnym nazwiskiem lokował się bliżej muzyki elektroakustycznej, realizując np. muzykę do nieistniejącego horroru "Unspeakable", czy kompozycję inspirowaną prozą Kafki "Before The Law". "Ressurection for Goatskin" dojrzałym gestem splata wszystkie te fascynacje i ciągnie je krok dalej, kreując rodzaj drapieżnej etno-kameralistyki. Na pierwszym planie są tu dynamiczne partie etnicznych instrumentów perkusyjnych, na których gra sam Mesinai – ostre brzmienia i gęste, powikłane podziały rytmiczne prowadzą w serce surowej atmosfery pustyni, gdzie słońce wywołuje demony. Militarno –magiczny, rytualny klimat towarzyszy kolejnym odsłonom tego konsekwentnie piętrzącego nastrój materiału. Od partii solowych poprzez kameralistyczne wariacje z tubą, fletem i wiolonczelą, aż po upiorne preparacje, gdzie bębny i bębenki podszyte są elektroniką. Mogłaby z tego być ścieżka dźwiękowa do filmu Jodorowskiego. Kolejny album naszego bohatera, "Clones & False Prophets" nagrany został ze śmietanką nowojorskich wymiataczy (Ribot, Saft) i wielowątkowe działania Mesinai zataczają tu szersze kręgi. To niepodzielny stop już nie tylko muzyki arabskiej i współczesnej kameralistyki, ale też jazzu i rockowej psychodelii, które przywołane zostają z nie mniej rasowym wyczuciem. Badawi gładko splata odległe gatunki w ....... more