Nowy album obok SIGUR ROS i BJORK najsłynniejszych przedstawicieli islandzkiej sceny. Grupa mająca wielu fanów w Polsce.
Po rozstaniu z siostrami Valtýsdóttir, Múm najwyraźniej złapali drugi oddech. Na nowym krążku Islandczycy wciaż jak dawniej zachwycają filigranową elektroniką i bajkową nutą, jednak „Sing Along To Songs You Don´t Know”” to płyta młodzieńczo liryczna, surrealistyczna i pełna barw.
Jeśli poprzedni krążek grupy „Go Go Smear The Poison Ivy” nie rozwiał wszystkich wątpliwości fanów, czy zespół poradzi sobie bez poetycznych głosów Gydy i Kristin - nowy album ostatecznie potwierdza, że z nową wokalistką Sigurlaug Gísladóttir i wsparciem znakomitej wiolonczelistki Hildur Guðnadóttir Islandczycy jakby przebudzili się z długiego snu. I nagle odmłodnieli. „Sing Along To Songs You Don´t Know” pokazuje zespół uskrzydlony, który potrafi wykorzystać dotychczasowe doświadczenia i, nie tracąc własnego oryginalnego stylu, ciekawie odświeżyć brzmienie i otworzyć się na nowe inspiracje.
Z jednej strony nadal słychać tu filigranowe elektroniczne ornamentacje i melancholijną melodykę, jakimi Múm zauroczyli nas na „Finally We Are No One”; z drugiej, mimo że wciąż pozostają niedoścignieni w kreowaniu poetycznego klimatu, Islandczycy wreszcie ośmielili się wzbogacić brzmienie i z nieco większym rozmachem zaaranżować swe kompozycje. Na „Sing Along To Songs You Don’t Know” - zgodnie z tytułem - zaskakują świetnymi refrenami i fantastycznymi chórkami, a akustyczne brzmienia gitary, smyków, wiolonczeli, ukulele, marimby, preparowanego pianina, drewnianych klekotek i innych dziwacznych instrumentów tylko podkreślają tę melodyczną reinwencję.
„Gdybym był rybą, ty byłabyś muszlą” śpiewają w otwierajacym, cudnym erotyku. „If I Were A Fish”. Ten delikatny, akustyczny folk rozpisany na damsko-męskie wokale, ukul....... more