Po ubiegłorocznym znakomitym i porywającym funkowo-soulowo-popowym albumie „Same As It Ever Was”, brytyjska formacja The Herbaliser powraca do słynnych instrumentalnych jazz-funkowych nagrań zapoczątkowanych krążkiem „Sessions” przed 8 laty.
Cały materiał brzmi niezwykle organicznie i spokojnie mógłby stanowić świetną oprawę muzyczną do sensacyjnego filmu sprzed kilku dekad, której nie powstydziliby się Quincy Jones, John Barry czy choćby Lalo Schifrin.
Od funkowych „torped” aż po bardziej nastrojowe, ilustracyjne i pobudzające wyobraźnię kompozycje – Jake Wherry i Ollie Teeba po raz kolejny pokazują wielką klasę oraz wspaniały muzyczny kunszt i - niczym w filmie - zostawiają całą goniącą resztę daleko w tyle.
Doskonała wiadomość jest taka, iż grupa The Herbaliser w pełnym koncertowym składzie zagra w naszym kraju już w październiku, na kolejnej edycji Freeform Festival!