Najbardziej oczekiwany debiut na polskiej indie scenie 2009 roku. Dla fanów SIGUR ROS, THE CURE, RADIOHEAD, brzmienia 4AD. Album produkował Mariusz Szypura, lider SILVER ROCKET.
Opis albumu
Choć warszawiaków przed dwoma laty uznano za kolejną nadzieję rodzimego indie-popu, Hatifnats to nie kolejne sezonowe objawienie, lecz dojrzały zespół z własną, całkowicie osobną, artystyczną wizją. Szczęśliwie, ich debiut niewiele łączy z aktualnymi trendami, „Before It Is Too Late” ma za to sporo wspólnego z romantycznym ideałem muzyki przeżywanej „niemodnie”: w skupieniu i na serio.
„Gdy ma się lat , jest to najbardziej intensywny okres życia, i wtedy także muzykę przeżywa sie, czuje dwa razy mocniej.“ - mówi Michał Pydo, wokalista i gitarzysta formacji. „Przyznaję, że jako dziecko byłem nieśmiałym licealistą, który lubił uciekać w swój własny świat. Słuchałem wówczas the Cure, czy Cocteau Twins i innych twórców z 4AD i to ukształtowało moją wrażliwość muzyczną. Trudno, żeby nie było tego słuchać w Hatifnats. Gdy pochłania się muzykę całym sobą, to po prostu wchodzi ona w krew. Nie można z tym walczyć.”
Warszawiacy nie ukrywają swych muzycznych fascynacji - do wspomnianych przez Michałą możnaby dodać Sigur Ros, Nicka Drake’a, Jeffa Buckley’a czy Radiohead - jednak szukając własnego języka nigdy nie uciekają się do wyrachowanej stylizacji. Hatifnats myślą raczej jak wykorzystać inspiracje na potrzeby oryginalnej, niejednoznacznej ekspresji. Są „niedzisiejsi”, bo nie kalkulują. Ich największa siła to nie erudycja, ogranie czy gust ale - co za wyświechtane słowo - emocje. “Before It Is Too Late” to bowiem płyta bezwstydnie romantyczna. Czasem onirycznie delikatna i urokliwa, to znów niepokojąca nowofalową aurą i gitarowym hałasem. Skupiona, nastrojowa i hipnotyczna: „Wiem, że to moze zabrzmieć banalnie, ale to utwory bardzo emocjo....... more