Ta płyta totalnie mnie zaskoczyła. Obraz australijskiej muzyki lat 80. był dla mnie dość silnie zdominowany przez Birthday Party, tymczasem zupełnie nieznany poza Australią zespół The Shower Scene from Psycho wyznacza zupełnie inny kierunek. Podobnie jak grupa Cave'a wychodzi od brudnego post punku jednak kieruje się zamiast ku równie upiornemu bluesowi, w stronę lat 60. i szalonej mieszanki popu, rockabilly, garage, psychodelic - to istne szaleństwo. Jazgotliwe gitary, odjechana elektronika, niezwykle wysoki głos wokalisty, a do tego całość upstrzona najdziwniejszymi efektami specjalnymi. Dodam, że większość ich nagrań to dekonstrukcje piosenek z lat 60. Znów najlepiej całość podsumowuje nalepka na pudełku CD - Post-Psyche Bubblegum Meltdown! Antologia na dwóch płytach zbiera nagrania z lat 1982-2000. Te z drugiej dekady tracą nieco z lo-fiowego pazura wcześniejszych, ale instrumentarium uzupełnione o sampler zdaje się pozwalać muzykom rozwinąć skrzydła szaleństwa jeszcze szerzej. Całość jest tak intensywna, że prezentacja w postaci czterdziestoutworowej kompilacji zdaje się być dość niezdrowa. Mimo to, a może tym bardziej - polecam.
Mirt M|I 2.09